Życie po dzieciach

Psss... Stworzyłam "coś" świetnego! Najlepszą i JEDYNĄ taką instrukcję jak, krok po kroku, aplikować o pracę! Kliknij i aplikuj o pracę z głową!

Chodź na Instagram!
Udostępnij na Facebooku!

Jola kończy studia. Wierzy, że będzie miała (kiedyś) dzieci. I niby chce je (kiedyś) mieć. Ale ma zakodowane, że „życie po dzieciach” to udręka- że po dzieciach czeka ją upadek kobiecości. Bo jej babcia… bo jej matka- utrwaliły jej w głowie, że razem z przyjściem na świat dziecka, odchodzimy z tego świata- my kobiety- jako kobiety.

Życie po dzieciach.

Życie po śmierci…tfu… życie po dzieciach.

No właśnie. Sama słyszysz jak to brzmi! Wydźwięk tego sformułowania jest straszny. Przygnębiający. Tak dołujący, że aż się odechciewa. Dzieci. Nawet seksu, na samą myśl o konsekwencji tegoż małżeńskiego i pozamałżeńskiego procederu. Tak, jakby życie po dzieciach było przejściem w zaświaty. Pozostawieniem przyjaciół, rodziny. Tak, jakby miało być czymś smutnym. A wiesz co jest najgorsze…? Że często życie po porodzie czymś takim się staje. I to nie dlatego, że dziecko wymagające. Nie dlatego, że matka schorowana. Dlatego, że kobieta myśli, że tak właśnie powinno być.

W głowach to mamy

Matka Polka. Znasz? Matkę Polkę nasza stereotypową. Taką, co to ubrania sobie nie kupi, ale dziecku pięćdziesiątą kurteczkę i owszem. Taką, co z domu przez trzynaście lat nie wychodzi, bo się dzieci zapłaczą. Taką, której się wydaje, że bez niej świat staje w  miejscu, a domownicy nie oddychają. Aż się we mnie gotuje. No chyba nie o to w tym chodzi. Macierzyństwo jest fajne. Dopóki pozwalamy sobie od czasu do czasu na niebycie matkami. Dopóki pozwalamy sobie na chwile zapomnienia. Długa kąpiel, świece (jeśli ktoś lubi, ja nie znoszę ich zapachu- czuję się przy nich jak na cmentarzu…wiem, mało we mnie z romantyka). Mąż przecież jest! A przynajmniej ma być. Żeby kobieta, kolokwialnie mówiąc, nie ocipiała.

Pan pierdołka

Poruszyłam kiedyś temat Peppy na fanpageu. Młody ją uwielbia. Szczerze? Nienawidzę tej bajki. Nienawidzę modelu rodziny, który tam funkcjonuje. Tata Świnka- największa pierdoła świata. Oglądałam z Młodym odcinek, w którym Mama Świnka poprosiła swego ślubnego o zawieszenie na ścianie obrazu. Ostatecznie Tata Świnka musiał odbudować pół domu po niefortunnym wbijaniu gwoździa. Po tym wszystkim pojawiła się Mama Świnka, wbiła delikatnie gwózdek w  ścianę i zawiesiła obraz.

Rzadko to robię, ale teraz oficjalnie to mówię- czepiam się. Może niepotrzebnie? Bo to tylko bajka. Z tym, że nie tylko w bajce tak jest. My się boimy tym naszym partnerom zostawić dzieci, mając przed oczyma największe katastrofy świata. Śmiejemy się, patrząc na taką Peppę. Mówimy: „Jakie to prawdziwe…” Bo co? Bo od małego mamy nam mówiły, że po dniu z tatą w domu zastaną co najmniej armagedon?

Nienawidzę kierowania się stereotypami. Facet do pracy, kobieta do garów. Nie chcę być utożsamiana z „człowiekiem kucharzo- sprzątaczo- zlewozmywakiem”. Nie chcę też, aby Luby w oczach naszych dzieci uchodził za pocieszną pierdołę. Bo nią nie jest! Jest mężczyzną z krwi i kości. Nigdy Młody z Młodą nie mieli tak dobrej zabawy ze mną, jak z Lubym. Czekają na niego dzień w dzień śliniąc szyby w oknach od strony drogi. To jest tata. Ich tata. Mężczyzna. Nie dupa wołowa u boku niezastąpionej matki. A i dzięki niemu ja mogę być. Nadal być.

Dla siebie.

Dla niego.

Dla dzieci.

Mogę być sobą.

Życie po dzieciach jest inne. Inne, ale nie gorsze. Trzeba tylko starać się współpracować. Nie brać wszystkiego na swoje kobiece barki, a  ciężar rodzicielstwa podzielić po równo.

***

Ile masz lat droga Matko? 20? 30? Nie Kochana. Tyle lat ma Twoje „Ja Kobieta”. Ty, Matko, masz lat tyle, co Twoje dziecko najstarsze. Bo gdy pojawia się na świecie ta niewinna, wyczekiwana przez dziewięć miesięcy istota, rodzi się jeszcze ktoś. Rodzi się „Ja-Matka”…CZYTAJ KOLEJNĄ HISTORIĘ>>

Chodź na Instagram!
Udostępnij na Facebooku!


Chcesz znaleźć pracę, ale nie wiesz, jak się za to zabrać?

...i bądź lepsza od innych kandydatów!

Instrukcja, jak skutecznie apikować o pracę

Cześć! Jestem Monika i piszę bloga. Zostań ze mną- razem raźniej!

Comments

  • reply
    Iwona

    My musimy czasem odpocząć od bycia Matką Polką a dziadkowie muszą czasem poczuć że mają wnuki ☺

    27 grudnia 2016

Post a Comment