Ups… zgubiłam swoje dziecko…

Psss... Stworzyłam "coś" świetnego! Najlepszą i JEDYNĄ taką instrukcję jak, krok po kroku, aplikować o pracę! Kliknij i aplikuj o pracę z głową!

Chodź na Instagram!
Udostępnij na Facebooku!

Napisała do mnie, jakiś czas temu, jedna z Was. Pozwolę sobie zacytować część jej wiadomości:

 

Wczoraj pojechaliśmy do małego centrum handlowego. Zrobiliśmy zakupy w jednym ze sklepów i zanieśliśmy je do samochodu. Parking na około 200 miejsc, a na jego środku stoi, mniej więcej, 4-5 latek z bańkami mydlanymi w ręce i przez ogromne łzy i z przerażeniem w głosie woła swoją mamę. Mnóstwo ludzi przechodzi obok, tylko patrzą i ODCHODZĄ. Zero zainteresowania!! Podeszliśmy z mężem do chłopca, staraliśmy się go uspokoić i o cokolwiek zapytać. Staliśmy i czekaliśmy chwilę, bo zaraz z jednego ze sklepów wyszła jego babcia. Podziękowała nam i odeszła z chłopcem.”

 

 

Gdy dziecko zaginie

 

 

Sama również miałam podobną sytuację. Było to rok temu, gdy z osobistym małżonkiem wybraliśmy się na zakupy do IKEA, w celu zakupu kilku drobiazgów przed przeprowadzką. W pewnym momencie, wśród ludzi, zobaczyłam bardzo zapłakaną ośmioletnią dziewczynkę. Podeszliśmy do niej. Nie była w stanie się uspokoić. Przez łzy jednak wydukała, że zgubiła rodziców. Zaprowadziliśmy ją do jednej z pań pracujących w sklepie, by ta przejęła małą i pomogła odnaleźć opiekunów.

 

 

To mogło być dziecko każdego z nas

 

 

Tak naprawdę każdemu z nas mogło się to przytrafić. Wystarczą sekundy. W wielkich marketach, sklepach, przez które codziennie przechadzają się tysiące ludzi. Wystarczy moment naszej nieuwagi, szybka analiza listy zakupów, odwracamy się i… dziecka nie ma. Dlatego też, zamiast historię mojej czytelniczki ubierać pięknie w słowa, robić z tego sensacyjny reportaż i wzbudzać niepotrzebne oburzenie, że „jak tak można”, postanowiłam napisać krótki tekst o tym, jak możemy ograniczyć tego typu zagrożenie oraz co może być pomocne w razie, gdyby dziecko zniknęło nam z oczu!

 

 

Co robić, by nie zgubić dziecka

 

 

Przede wszystkim, od najmłodszych lat, tłumaczmy dziecku. Że ma się trzymać rodziców. Że nie wolno odchodzić od mamy i taty. Że oprócz tego, że mama z tatą pilnują malucha, maluch musi pilnować mamy i taty. Może brzmi to zabawnie, ale naprawdę- dziecko przesiąka tym, co do niego mówimy. Dlatego nawet, jeśli jest małe (w odczuciu niektórych nawet za małe)- warto mówić.

Dodatkowo sklep/parking/duże place są miejscami publicznymi i warto od początku wpajać dziecku, jak należy w takich miejscach się zachowywać. Dla jego bezpieczeństwa. Dlatego warto uczyć dziecko, że nie biega się między półkami w sklepie, czy nawet między stoiskami i poszczególnymi sklepami w galeriach. Że nie ucieka się do przodu- nawet jeśli zobaczy się coś pięknego, coś co wywoła u dziecka tak ogromne emocje, że ono czuje, że musi szybko znaleźć się w tym, a nie innym miejscu. Że parking, galeria handlowa, tak jak ulica, to nie jest plac zabaw. Tyle. Dzięki takim wskazówkom dziecko będzie bezpieczniejsze. A o to przede wszystkim chodzi.

I ostatnia kwestia, która, nie ukrywam może wydać się kontrowersyjna. I choć nie chciałabym nikomu podpaść, to jednak warto o tym powiedzieć. Całodniowe zakupy to nie jest ulubione zajęcie dziecka. Dlatego sama, osobiście jestem zdania, że jeśli nie musimy na pięciogodzinne kupowanie sukienki zabierać dziecka- nie róbmy tego. Dziecko wpada na najdziwniejsze pomysły właśnie wtedy, gdy jest znudzone. Do tego człowiek usilnie poszukujący pożądanych produktów traci czujność. Tak więc, gdy dwie strony tracą czujność, łatwiej o wypadek. Dlatego czasami, jeśli wiemy, że nie będziemy w stanie zapewnić dziecku odpowiednich warunków, lepiej by zostało z jednym z rodziców w domu. A jeśli mamy taką możliwość, wykorzystajmy dziadków.

 

 

By łatwiej odnaleźć dziecko

 

 

Dobra! Teraz kwestia bezpieczeństwa dziecka, kiedy to wyrusza z nami w podróż. Nie tylko na zakupy, ale również na wakacje, wycieczki, a nawet do lekarza. Poniżej znajdziecie moje propozycje, jak ograniczyć możliwości zagubienia lub ułatwić odnalezienie dziecka w tłumie (#CoZaZdanie). Może nie jest to szał, tysiące propozycji, ale szczerze- prawda jest taka, że czegokolwiek byście nie wybrali- będzie ok.

 

Niezgubki– silikonowe opaski na rękę, na których można zamieścić „wygrawerowany” numer telefonu do mamy i do taty. Koszt od 30- 32 zł, więc kwota którą myślę- każdy z nas może poświęcić. Na rynku są również opaski, na których można zapisać numer telefonu dziecka pisakiem/długopisem. W przypadku Niezgubek jednak mamy pewność, że ani deszcz, ani pot, ani woda z kałuży nie zmyją danych kontaktowych.

 

Zegarki z lokalizatorem GPS dla dziecka– świetna opcja, tym bardziej, że dzieci naprawdę lubią czuć się jak dorośli. Ceny przeróżne. Wyżej podałam link do allegro tak, aby każdy w tej kategorii mógł wyszukać coś, co będzie odpowiadało mu cenowo i wizualnie (jeśli macie i polecacie jakąś konkretną markę, oznaczcie w komentarzu na Facebooku lub napiszcie tutaj w komentarzu).

 

Plecak ze smyczą– wiem, że istnieją przeciwnicy tej metody. Ja jednak jestem zdania, że nie należy do tego aż tak bardzo ideologicznie podchodzić. Wszak lepiej schować swoją dumę, a mieć dziecko bezpieczne blisko siebie. Tym bardziej, że są dzieci, które absolutnie nie chcą chodzić z rodzicem za rękę. Poza tym te plecaczki (mnie akurat najbardziej wizualnie podobają się te ze Skip Hop) są absolutnie przepiękne i jestem pewna, że dziecko będzie miało z tego frajdę.

 

Opaska- smycz na rękę– znowu podaję link do allegro. Choć uprzedzam uczciwie, że nie wszystkie dzieci to lubią.

 

Siedzonko w wózku- najprostsza i najbardziej oczywista rzecz dla małych dzieci. Wózek zakupowy w każdym sklepie wyposażony jest w siedzisko dla małych dzieci. Super rozwiązanie- dziecko ma przejażdżkę, a my wiemy, że nie zniknie nam z oczu

 

Jeździki- możemy również wypożyczyć w centrach handlowych samochody, do których wsiada dziecko i przemierza w nich bezkresy sklepów.

 

 

Na zakończenie

 

 

Chciałam tym tekstem podkreślić, że zwłaszcza teraz- w okresie wakacyjnym, takie rozwiązania naprawdę ułatwiają życie rodzicom i pozwalają zwiększyć bezpieczeństwo naszych dzieci.Są gadżety droższe, są tańsze- tak naprawdę nieważne, co wybierzemy. Ważne, że na wypadek sytuacji kryzysowej zwanej zagubieniem dziecka w tłumie, przyspieszamy proces odnalezienia.

Chodź na Instagram!
Udostępnij na Facebooku!


Chcesz znaleźć pracę, ale nie wiesz, jak się za to zabrać?

...i bądź lepsza od innych kandydatów!

Instrukcja, jak skutecznie apikować o pracę

Cześć! Jestem Monika i piszę bloga. Zostań ze mną- razem raźniej!

Post a Comment