Too taboo- temat tabu


Chodź na Instagram!
Udostępnij na Facebooku!

Do pewnego momentu w naszym życiu jest to temat tabu. W towarzystwie się o tym nie rozmawia. Jest to dosyć krępujący i wstydliwy wątek. Dopiero, kiedy urodzi się dziecko, następuje przełom. Wszystko zmienia się o 180 stopni. Coś co wprawiało wcześniej w obrzydzenie, zaczyna być czymś najistotniejszym. Czymś, na co czekamy dzień w dzień! Od czego zależy nastrój naszego dziecka… Tak, tak.  Pewnie już się domyślacie, że mowa o kupie.

Nie ma opcji. No naprawdę, nie ma opcji! żeby matka nie wspomniała o kupie! Osoba niezainteresowana zazwyczaj nie chce o tym słuchać. Ale ludzie! Nie da się… To zaczyna się już zaraz po porodzie!

– Ciężko było?
– No poród jak poród. Bolało. A zaraz po narodzinach Antoś całą smółkę wydalił na położną! Prosto na jej fartuch!
– Smółkę?
– No pierwszą kupkę…


Kiedy indziej:

Dziecko płacze wniebogłosy.
Boże, kruszyneczko, co się dzieje?
– Może ją coś boli?- pyta koleżanka.
– Nie, na pewno ma kupę w pampersie. Już mama sprawdza i zmienia.- po czym ostentacyjnie pampers zostaje zdjęty.- No jest kupeczka, już mama wyciera, już już…
I dziecko się uspokaja.


Innym razem…

Dziecko kręci się, nie może zasnąć. Popłakuje.
-Pewnie ma kupkę?
Sprawdzanie pampersa.
– 
Nie ma. Czyli pewnie nie może kupy zrobić i płacze. Ostatnio tak rzadko się wypróżnia. Ale purka co chwilę, więc nie ma kolek. No skoro gazów się pozbywa to chyba wszystko ok? Może nie musi robić kupy codziennie… Co o tym myślisz?


Matki mają również tendencję do wychwalania tego, co zobaczą w pieluszce.

– Kochanie, jaką piękną kupę zrobiłeś. Mamusia jest z ciebie taka dumna!  No piękna, naprawdę! Taka żółciutka, świetna konsystencja. Zuch jesteś kolego. Poczekaj, zawołamy tatusia. Skarbie!
Następuje moment wołania małżonka.  Ten przychodzi trzymając w ręce, dajmy na to…bułkę z pasztetem.
– Zobacz, jaką twój syn zrobił wzorową kupę!


Nauka nocnikowania!  Dziecko siedzi, robi kupkę. Woła.
– Tata! Taaaaaaaaaaaaaaattttttttttttaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!
Tatuś przybywa na ratunek w masce gazowej na twarzy. Syn zadowolony pokazuje paluszkiem na świeżo zrobioną kupkę w nocniku.
– Siamolot! Ziobiłem siamolot.
Po czym przez dwa piętra biegnie matka, niczym antylopa, skacząc po trzy stopnie na raz. Zagląda  do nocnika, jakby był tam co najmniej skarb faraona.
– Boże, kochanie, rzeczywiście! Samolot mu wyszedł! Czy ty to widzisz? Tak mu się ta kupa skrzyżowała, że wyszedł samolot! Heeeej, Miśku?- ogląda się za siebie, a tam mąż nieprzytomny i blady leży na podłodze…


A propos mężczyzn. Oni prawdopodobnie nigdy nie osiągną tego levelu, co kobieta, jeśli chodzi o dziecięce kupy. Ci twardziele, po zdjęciu pieluszki, wymiotują do wcześniej przygotowanej miseczki.

NieMatka tego nie zrozumie. Naprawdę (!) kupa dla niektórych jest najważniejsza (no może prawie najważniejsza)! Jest głównym czynnikiem wpływającym na samopoczucie naszego dziecka, a tym samym na matczyne, samopoczucie. Zainteresowanie kupą mija w miarę wzrostu potomka i zanika całkowicie, gdy nasz mały zaczyna podcierać się sam. Także, nie miejcie niektórym matkom za złe, gdy temat kupy poruszą w Waszym towarzystwie. Jeśli czujecie obrzydzenie i niesmak, zwróćcie takiej matce po prostu uwagę. Uwierzcie, ona robi to nieświadomie!


Mogą spodobać Ci się również zacne teksty pod tytułem:

Mam ochotę na coś słodkiego
Płacz
Mamo, wrócę później
Mądrość

Chodź na Instagram!
Udostępnij na Facebooku!


Chcesz znaleźć pracę, ale nie wiesz, jak się za to zabrać?

...i bądź lepsza od innych kandydatów!

Instrukcja, jak skutecznie apikować o pracę

Cześć! Jestem Monika i piszę bloga. Zostań ze mną- razem raźniej!