To się robi inteligencją!

 Klikając tutaj przejdziesz do najlepszej i JEDYNEJ takiej instrukcji- jak, krok po kroku, aplikować o pracę! Kliknij i aplikuj o pracę z głową!

Chodź na Instagram!
Udostępnij na Facebooku!

Ostatnio ubolewałam nad tym, że nie mam tematu na bloga… A wystarczyło wyjść z domu(!)- do ludzi, żeby temat sam się nawinął. Ja po prostu mam szczęście do spotykania na swojej drodze ewenementów.

Jako, że świadczymy usługi w zakresie pielęgnacji ogrodów, umówieni byliśmy na przywóz bezpośrednio do klienta 140 worków kory. Kiedy dotarliśmy na miejsce, kierowca z załadunkiem już czekał. Wysiadł pan, około trzydziestki. Popatrzył na mnie, a na jego twarzy ukazał się bardzo dziwny grymas. Jak się później okazało, był to uśmiech. Chcieliśmy rozładować ciężarówkę dosyć szybko. Rozrywaliśmy folię na paletach. Luby chciał szybko  oderwać przyczepiony do jednej ze sztachet kawałek streczu.

– Proszę pana. To trzeba inteligencją.- rzekł pewnym głosem pan kierowca, po czym, używając swojej inteligencji, delikatnie rozwiązał zaczepiony fragment folii.

Popatrzyłam lekko zdziwiona. Rzeczywiście wystarczyło chwilę się pomęczyć, żeby to rozwiązać. Pan jednak, na tym etapie, wyrobił sobie o nas zdanie. Uznał, że jesteśmy zgrają idiotów i wieśniaków. Co rusz dawał nam do zrozumienia, że nie używamy własnych mózgów, nie potrafimy się wypowiedzieć i, że generalnie zatrzymaliśmy się rozwojowo na homo erektusie. Tak więc, dla świętego spokoju, pracowaliśmy w ciszy. W pewnym momencie, żeby rozładować napięcie i zagadać pana kierowcę, padło pytanie:

– I co, dużo ma pan jeszcze dzisiaj roboty?

– Roboty? (hihihi) Chyba pracy.

– (?)

– Do roboty to się majtki ściąga.

Po tych słowach zamarliśmy. Staliśmy w bezruchu przez 10 sekund, po czym energicznie odwróciliśmy się na piętach i udawaliśmy, że sytuacja w ogóle nie miała miejsca. Skończyliśmy.

– No to ja wracam do PRACY. A państwu życzę udanej ROBOTY.- powiedział pan, uśmiechnął się i odjechał.

***

Oczywiście, sytuacja zabawna. Cóż innego mogłoby przytrafić się mnie? Z drugiej strony to straszne. Ktoś, kto na co dzień ciężko pracuje, wykorzystując głównie siłę swoich rąk, pewnie często spotyka się z takimi zachowaniami ze strony „klasy wyższej”. Niektórym ludziom naprawdę wydaje się, że pracownik fizyczny to idiota. Przykre to. Przykre jak bardzo można skrzywdzić drugiego człowieka.  Brakiem szacunku. Pokazywaniem swojej wyższości nad nim. No, ale podobno, „taki mamy klimat”. Oby więc jak najmniej takich osobników w tym naszym klimacie.

Chodź na Instagram!
Udostępnij na Facebooku!


Chcesz znaleźć pracę, ale nie wiesz, jak się za to zabrać?

...i bądź lepsza od innych kandydatów!

Instrukcja, jak skutecznie apikować o pracę

Cześć! Jestem Monika i piszę bloga. Zostań ze mną- razem raźniej!

Comments

  • reply
    ~pankracja

    W końcu klasa wyższa nie została stworzona do rozwiązywania sznurków, tylko do celów wyższych, przekraczających zdolność pojmowania tych, którzy te sznurki rozwiązują ;-). Tak więc nie ma się czym przejmować.
    P.S. Ja jestem urzędniczką, więc ludzie z zasady biorą mnie za idiotkę – i niekiedy niezbyt dobrze na tym wychodzą 🙂

    26 kwietnia 2016
  • Mnie biorą za idiotkę jeszcze zanim się odezwę, bo mam niecałe 160 cm wzrostu i twarz nastolatki. Często widzę w komunikacji krzywe spojrzenia wiosennych moherów, że taka siksa, że dziecko ma, że obrączka pewnie w czipsach znaleziona… Oj tam oj tam.

    26 kwietnia 2016

Post a Comment