Sposób na niejadka- dlaczego dziecko nie chce jeść?

Psss... Stworzyłam "coś" świetnego! Najlepszą i JEDYNĄ taką instrukcję jak, krok po kroku, aplikować o pracę! Kliknij i aplikuj o pracę z głową!

Chodź na Instagram!
Udostępnij na Facebooku!

Do niedawna wydawało mi się, że ten problem mnie nie dotyczy. Zarówno Młody jak i Młoda nie mieli problemów z jedzeniem. A właściwie to ze zjadaniem posiłków. Siadali na swoich miejscach i po prostu jedli. Pochłaniali tyle, na ile mieli ochotę. Wielu powtarzało, że powinnam być szczęśliwa, bo nie muszę się zastanawiać dlaczego dziecko nie chce jeść. Nie muszę przeszukiwać internetu wpisując wdzięczne hasło: „sposób na niejadka”. Aż tu nagle BANG!!!!! Koniec sielanki. Młody zaczął odmawiać absolutnie wszystkiego…

Dlaczego dziecko nie chce jeść

Powodów może być mnóstwo. Dlatego, zamiast niepotrzebnie przedłużać, od razu napiszę jakie mogą być przyczyny braku apetytu.

Choroba

U nas z pewnością jest to główny powód niechęci Młodego do jedzenia. Odkąd poszedł do przedszkola miał już ospę, bostonkę, dwa razy zapalenie krtani oraz ostrą jelitówkę, która zakończyła się pobytem w szpitalu. Łącznie w przedszkolu spędził około dwóch tygodni. Ciągłe problemy zdrowotne sprawiły, że zaczyna powoli odmawiać wszystkiego: mięsa, makaronu, ziemniaków, a nawet ukochanych przez niego zup! Dużo pije- wykazuje zdecydowanie większe pragnienie niż wcześniej. Przypuszczam, że organizm (a właściwie to krtań i gardło) sam domaga się nawadniania.

Podjadanie

Tutaj jabłuszko, tam bananek. Aaaaa(!) i jeszcze biszkopcik dla przyjemności. „Kakałko” w międzyczasie. I gdy maluch od rana tak naprawdę non stop coś zajada- z pewnością odmówi obiadu. Rodzicowi wtedy WYDAJE SIĘ, że dziecko mało je, bo nie zjada tego, co powinno. Dlatego nam udało się po części tak zorganizować godziny posiłków, aby Młody z Młodą nie zgłodnieli, ale też aby z apetytem wciągnęli obiad, czy kolację. Staram się im w międzyczasie podawać wodę- choć moje dzieci uwielbiają soczek malinowy… Ciężko mi nakłonić je właśnie do picia czystej wody.

Ząbkowanie

Dlaczego dziecko nie chce jeść? Jeśli jest na etapie wyrzynania zębów  może się okazać, że w tym tkwi problem. Wtedy również dziecko może odmówić ssania smoczka oraz picia z butelki. Wyczytałam, że odruch ssania potęguje ból ząbkowania. U nas aktualnie smoczek Młodej służy za gryzak…

Stres

Tak jest. Małe dzieci naprawdę mocno przeżywają wszelkie zmiany w życiu. Wspomniane wcześniej przedszkole to niesamowicie stresujący czas (chodzi głównie o sam początek). My, dorośli, mocno przeżywamy zmianę pracy, czy przeprowadzkę. Nie można się więc dziwić, że takie maleństwa denerwują się zmianami w ich życiu.

Pasożyty

Może się okazać, że dziecko- czy to w piaskownicy, czy od innych dzieci, czy chociażby po zjedzeniu nieumytych owoców- złapie pasożyta. Gdy więc problem niejedzenia przeciąga się w czasie, widzimy, że dziecko zaczyna wyglądać anemicznie, warto zbadać je pod kątem pasożytów.

Alergia

Jestem alergiczką. Potworną. Moje dłonie wyglądają jak ręce 70- letniej kobiety. Nie mogę zrobić sobie pięknych paznokci, bo schodzą mi warstwami. Pomijając estetykę (lub jej brak), nie jestem w stanie normalnie funkcjonować jako człowiek i matka. Mam problem z myciem rąk. Ba! W ogóle  myciem siebie. Każda kąpiel to dla mnie BÓL. Dermatolodzy- jeden za drugim, przepisują kolejne sterydy, które, za przeproszeniem, gówno dają. Na prośbę o skierowanie na testy, zawsze dostaję odpowiedź: Proszę eliminować z diety kolejne produkty i obserwować reakcję. I wiecie co? W pewnym momencie piłam wodę i jadłam chleb żytni. Tyle. Na śniadanie, obiad i kolację. Wszystko robiłam w rękawiczkach. Później zmieniłam typ rękawiczek. Dalej to samo. I przy tej restrykcyjnej diecie, przy zabranianiu sobie wszystkiego, „bo będę cierpieć”, wolałam nie jeść nic niż ładować w siebie kolejny posiłek „żytnio-wodny”.

Teraz zastanówcie się, ilu znacie rodziców, których dzieci mają stwierdzone alergie. Ilu z nich zrobiło dzieciom badania? No właśnie… Alergie stwierdzane są na wyrost. Nie są one poparte badaniami, a oparte są na własnych obserwacjach- dokładnie tak, jak w moim przypadku. Ile można żyć ze świadomością, że jedzenie to loteria. Rodzice eliminują z posiłków kolejne produkty/przyprawy, przez co dzieci zaczynają posiłek kojarzyć z czymś, co, albo jest niedobre, albo może sprawić ból. Tak to działa. I właśnie to może okazać się przyczyną problemu pt.: „dlaczego dziecko nie chce jeść”.

Nigdy nie zrozumiem, dlaczego lekarze tak niechętnie podchodzą do kierowania ludzi na testy. Nie pojmę tego. Mam kolejną wizytę u dermatologa na połowę listopada. Jeśli kolejny raz każde mi obserwować reakcje, przepisze kolejne hiperdrogie maści i kremy, przysięgam, utnę sobie dłoń.

Choroby przewlekłe

Może się również okazać, że brak apetytu związany jest z chorobą przewlekłą. Często towarzyszą temu dodatkowe objawy. Nie będę się wymądrzać, ani też nie próbuję się doktoryzować w temacie zdrowia. Każdy rodzic zna swoje dziecko. Jeśli widzimy, że coś jest nie tak, warto, aby malucha zbadał specjalista.

Sposób na niejadka

Jeść trzeba- dzięki temu żyjemy. Co więc zrobić, by „niejadek zjadł obiadek”?

  1. Wprowadzić stałe godziny posiłków.
  2. Nie zmuszać dziecka do jedzenia- nie ma to być jego przykry obowiązek, a jako „coś”, dzięki czemu żyje.
  3. Gotować smacznie- naprawdę nie da się eliminować z diety wszystkiego. Nie da się. Wiem coś o tym.
  4. Podawać „ładnie”- jest to dosyć skuteczny sposób na niejadka (u nas zdecydowanie widać poprawę!). Czasem wystarczy piękna kompozycja na talerzu 🙂 albo fajny talerz 😉
  5. Dać dziecku wybór- testujemy BLW na Młodej. Jak na razie rewelacja! Co prawda kuchnia po posiłkach wygląda jak pobojowisko, ale myślę, że warto.
  6. Nie dawać pić przed obiadem. Maluch będzie miał zbyt pełny brzuch, aby po soku zmieścić tam jeszcze zupkę.
  7. Nie zmuszać do jedzenia potraw, których nie lubi. Tym bardziej nie łączyć ich z czymś, co uwielbia, bo i do tych się zrazi.
  8. Małe porcje jedzenia-  należy pamiętać, że dziecko ma o wiele mniejszy żołądek.
  9. „Nie” oznacza „nie” 😉 Jeśli dziecko nie chce jeść, lub się najadło i nie chce więcej- nie wciskamy.
  10. Warto przedłużający się brak apetytu skonsultować z lekarzem.

Żadnych suplementów!

Jestem absolutną przeciwniczką suplementów diety! Po co?! Przecież jeśli dziecko jest chore potrzebuje leków- nie suplementów. Jeśli dziecko jest zdrowe, po co je czymkolwiek faszerować? Suplement to nie sposób na niejadka, a jedynie sposób na to, jak zapełnić skarbonki koncernów farmaceutycznych.

Dlaczego dziecko nie chce jeść?

Grunt to znaleźć przyczynę. Może się okazać, że jest to chwilowy kryzys. Może również wyniknąć inna sytuacja. Gdy spiszemy każdy posiłek i PRZEKĄSKĘ przekonamy się, że nasze dziecko w cale nie je tak mało. Jeśli natomiast istnieje prawdopodobieństwo, że brak apetytu wynika z problemów zdrowotnych- warto skonsultować taki przypadek z pediatrą.

A może Ty masz swój sprawdzony sposób na niejadka? 🙂

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Chodź na Instagram!
Udostępnij na Facebooku!


Chcesz znaleźć pracę, ale nie wiesz, jak się za to zabrać?

...i bądź lepsza od innych kandydatów!

Instrukcja, jak skutecznie apikować o pracę

Cześć! Jestem Monika i piszę bloga. Zostań ze mną- razem raźniej!

Post a Comment