Rolety zewnętrzne- czy warto zakładać?

Psss... Stworzyłam "coś" świetnego! Najlepszą i JEDYNĄ taką instrukcję jak, krok po kroku, aplikować o pracę! Kliknij i aplikuj o pracę z głową!

Chodź na Instagram!
Udostępnij na Facebooku!

Kiedy  mój małżonek oznajmił, że chce, abyśmy w naszym nowym domu mieli rolety zewnętrzne, odebrałam to jako fanaberię i niepotrzebny wydatek. No bo skoro 27 lat żyłam bez rolet, to i kolejne lata będę w stanie bez nich żyć. Jednak (!), po wielu rozmowach zdecydowaliśmy na ich założenie. Dzisiaj napiszę jako laik w zakresie ich budowy i działania, ale jako użytkownik, dlaczego jestem przeszczęśliwa z ich posiadania! Tak więc tym razem na tapecie- rolety zewnętrzne- czy warto zakładać. Będzie krótko i zwięźle. Jak zawsze zresztą!

W kategorii „Dom i wnętrze” napisałam również:

Wysoka klatka schodowa- nasza realizacja
Schody w domu- pomysł na schody wewnętrzne
Drewniana podłoga- wymarzony kolor za mniejsze pieniądze

Rolety zewnętrzne- czy warto zakładać?

Od razu, na samym początku napiszę, że tak- WARTO. Dlaczego? Plusy przeważają nad minusami. Ale po kolei!

Rolety zewnętrzne- plusy

Najpierw napiszę o zaletach tego rozwiązania.

Rolety zewnętrzne- ciemność absolutna

Prawdą jest, że sen przy ciemnej ciemności jest o wiele głębszy i spokojniejszy. Sprawdziło się to u nas, sprawdziło u naszych dzieci, które dopiero teraz przesypiają całe noce. Z drugiej strony, może to być zdradliwe. Śpi się bowiem aż za dobrze! Na dodatek budzisz się i nie wiesz, czy jest trzecia nad ranem, czy już dziewiąta!

Rolety zewnętrzne- izolacja termiczna

Grzejemy mało, temperatura w domu utrzymuje się na stałym poziomie 22 stopni i w tym roku piec „na grzanie domowe” jeszcze nie był załączany. Grzejemy tylko wodę.

Rolety zewnętrzne- ochrona przed ostrym słońcem

Plus istotny zwłaszcza w lecie. Zwłaszcza od strony południowej. My właśnie od strony południowej mamy umiejscowiony salon.  Jeśli mam być szczera- nie wyobrażam sobie jak gorąco byłoby w tym pomieszczeniu w środku lata, przy temperaturze 30 stopni.

Rolety zewnętrzne- mniej mycia

Okna zasłaniane na całe noce w o wiele mniejszym stopniu kurzą się z zewnątrz- dzięki temu można z powodzeniem myć je rzadziej.

Rolety zewnętrzne- bezpieczeństwo

Wyjeżdżamy z domu, zasłaniamy rolety, zamykamy drzwi antywłamaniowe i możemy być o wiele bardziej spokojni! Zdecydowanie trudnej opędzlować dom mając do pokonania dodatkową przeszkodę- właśnie w formie rolet.

Rolety zewnętrzne- odgrodzisz się od świata o każdej porze dnia i nocy

To taki… dodatkowy plusik, który przemawia za roletami w momencie kryzysów zdrowotnych- migren, chorób. Możesz uzyskać „efekt nocy” o każdej porze.  I choć może się to okazać błahe i głupie, to przekonałam się na własnej skórze, jak cudowne jest to rozwiązanie.

Rolety zewnętrzne- minusy

Teraz ciemna strona mocy!

Rolety zewnętrzne- cena

Cena rolet (w przybliżeniu) jest taka sama jak cena okien. Jest to więc rzeczywiście spory wydatek. Z racji tego jednak, że nie planowaliśmy zasłon, firan, żaluzji i niczego, co staje się siedliskiem kurzu (alergie…niestety), w jakiś sposób przenieśliśmy koszty karniszy i materiałów firanowych właśnie na rolety.

Rolety zewnętrzne- czyszczenie

Jeszcze tego nie robiłam, wyglądają na czyste! Jedynym natomiast sposobem czyszczenia zewnętrznych części rolet na piętrze, jest mycie z drabiny.

Rolety zewnętrzne- awaryjność

Nasza roleta kuchenna zepsuła się po dwóch dniach mieszkania. Niestety są to awarie, których sami nie naprawimy. Musimy za każdym razem czekać na serwisantów. Jeszcze gorzej przedstawia się sytuacja w momencie, gdy awaria przytrafi się już po okresie gwarancyjnym.

Rolety zewnętrzne- czy warto zakładać?

Podsumowując- mimo wymienionych minusów, nie wyobrażam sobie w tym momencie domu bez rolet zewnętrznych! Polecam Wam serdecznie takie rozwiązanie. Jeśli tylko fundusze Wam na to pozwalają, naprawdę warto.

Napiszę jeszcze parę słów o tym, dlaczego zdecydowaliśmy się na brąz. Otóż- wybieraliśmy pod kątem ponadczasowości. W momencie, gdy budowaliśmy dom, bardzo modny był kolor zwany antracytem. Szczerze mówiąc miałam i ja moment zauroczenia tą właśnie barwą. Obiecaliśmy sobie natomiast, że nie będziemy ślepo podążać za trendami, a postawimy na to, co podobało się nam od zawsze. Zdecydowaliśmy się na dąb bagienny- okna i rolety są dokładnie w takim samym kolorze.

Wysoka klatka schodowa- jak zrealizowaliśmy nasz pomysł

Zapisz

Chodź na Instagram!
Udostępnij na Facebooku!


Chcesz znaleźć pracę, ale nie wiesz, jak się za to zabrać?

...i bądź lepsza od innych kandydatów!

Instrukcja, jak skutecznie apikować o pracę

Cześć! Jestem Monika i piszę bloga. Zostań ze mną- razem raźniej!

Post a Comment