Rodzice mnie biją…

 Klikając tutaj przejdziesz do najlepszej i JEDYNEJ takiej instrukcji- jak, krok po kroku, aplikować o pracę! Kliknij i aplikuj o pracę z głową!

Chodź na Instagram!
Udostępnij na Facebooku!

O tym, że dziecko mówi dużo, wie chyba każdy. O tym, że trzeba uważać na to, co mówi się przy dziecku też wiadomo. O tym, że nie we wszystko powinno się mu wierzyć, już chyba nie wiadomo… Przytoczę Wam krótką historię o tym, jak źle zadane pytanie oraz odpowiedź małego dziecka na to pytanie mogą doprowadzić do powstania ambarasu.

Chłopiec, nazwijmy go Antoś, chodzi do żłobka. Ma 2,5 roku. Po cudownym i znanym wszystkim matkom okresie: „Jestem na nie” przychodzi czas na ciągłe przytakiwanie. Pewnego razu mama Antosia została pilnie wezwana do żłobka. Opiekunka zaprosiła ją do gabinetu swojej przełożonej. Pierwsze, co przyszło jej do głowy, to że Antoś nieźle nawywijał.

– O co chodzi?- pyta zdenerwowana matka.

– Mamy dosyć delikatną sprawę. Po tym co usłyszałyśmy od pani syna, byłyśmy zmuszone interweniować.

– Proszę mówić.- serce matki zabiło mocniej i szybciej.

– Antoś powiedział, że państwo w domu go bijecie.

– Słucham?!

– Jest to sprawa delikatna… chciałyśmy z panią porozmawiać na ten temat…

– Moje dziecko, któremu niedawno wykształcił się aparat mowy na tyle, że potrafi składać proste zdania… Moje dziecko, które nigdy w życiu nie zostało uderzone, a tym samym nikogo nie pobiło, i które naprawdę nie wie co to przemoc… przyszło do pani i powiedziało: „Mama mnie bije. Tata mnie bije.”???

– Otóż, kochana pani. Takie wyznanie pojawiło się w czasie pewnego incydentu. Pani syn chciał zabrać koledze zabawkę. Gdy ten mu się sprzeciwił Antoś podniósł na niego rękę. Opiekunka zareagowała: „Antosiu, nie wolno tak robić. Czy mama cię bije gdy coś jej się nie podoba?”. Na to pytanie pani syn odpowiedział: „Tak, bije”. Pani zapytała, czy tatuś też tak robi. Pani syn kolejny raz potwierdził.

– Proszę pani- matka miała łzy w oczach- jestem oburzona samym pytaniem skierowanym w stronę mojego dziecka. Skąd w ogóle przyszło pani opiekunce do głowy, żeby zapytać 2,5-letniego chłopca o to, czy rodzice go biją?! Jak pani śmie w oczach mojego dziecka podważać autorytet mój i mojego męża?!- roztrzęsiona matka z wyrzutami kierowała swoje słowa do oskarżycielek.- Z resztą, wie pani co… Proszę za mną.

Zdenerwowana mama poszła po Antosia na salę. Wyprowadziła go i zaczęła ubierać przygotowując do wyjścia. Dwie panie stały nad nimi.

– Antosiu, powiedz mi- zaczęła mama- ale tak szczerze. Czy panie w żłobku cię biją?

– Tak, biją.- odpowiedział z dumą Antoś.

Panie stanęły jak wryte.

– Kochane panie. Proszę nie zadawać takich pytań dziecku, jeśli nie ma ku temu przesłanek.

Po czym wyszła ze żłobka. Zdenerwowana. Ale oczyszczona z zarzutów.

Chodź na Instagram!
Udostępnij na Facebooku!


Chcesz znaleźć pracę, ale nie wiesz, jak się za to zabrać?

...i bądź lepsza od innych kandydatów!

Instrukcja, jak skutecznie apikować o pracę

Cześć! Jestem Monika i piszę bloga. Zostań ze mną- razem raźniej!

Comments

  • O panie losie.. Nieźle. Tak się widać zdarza, że szukają widelca do zupy, zwłaszcza w dobie zakazu karania, klapsów etc.

    6 marca 2015
  • Hehe tak to już jest 🙂 tam gdzie nie trzeba to szukają dziury i widzą same problemy…. a kiedy ewidentnie dziecko jest bite itd.. nikt nie zareaguje !

    7 marca 2015

Post a Comment