Niedaleko pada jabłko od jabłoni- ten typ tak ma!

 Klikając tutaj przejdziesz do najlepszej i JEDYNEJ takiej instrukcji- jak, krok po kroku, aplikować o pracę! Kliknij i aplikuj o pracę z głową!

Chodź na Instagram!
Udostępnij na Facebooku!

– Heeej!- słyszę z daleka głos. Obejrzałam się i widzę biegnącą w moją stronę znajomą.

– Cześć!- odpowiadam

– Ale się dawno nie widziałyśmy! Co tam u ciebie?

– No wiesz, sta…

– No słyszałam właśnie, że jesteś znowu w ciąży. Nic nie widać. Jak się czujesz?

– Róż…

– Kurcze, pewnie coraz mniej komfortowo. Ciąża to chyba trudny okres. Miałaś jakieś mdłości, coś cię boli?

– No, powiem ci, że po…

– Ale ogólnie to uważaj na siebie, bo to trzeba i zdrowo jeść. I pamiętaj o ruchu. Ruszasz się w ogóle, ćwiczysz coś?

Zdążyłam jedynie mrugnąć powiekami, nawet nie próbowałam wtrącić niczego sensownego.

– No na pewno ćwiczysz, bo przecież ty zawsze miałaś bzika na punkcie swojego wyglądu. Wiesz, my z Fabianem wybieramy się na urlop do Egiptu. Kiedy ty, biedulo, wybierzesz się na jakieś wakacje?

– No wła…

– Nie przejmuj się, wszystko będzie dobrze. Odbijesz sobie jak dzieciaczki odchowasz. Porodu się nie bój, drugi ponoć łatwiejszy i szybszy. No, słuchaj, miło się rozmawiało. Ja lecę, bo trochę się spieszę. Odzywaj się częściej co tam u ciebie.- i pobiegła dalej niewiasta owa, a ja stałam jak kołek w przejściu podziemnym, próbując dojść do siebie po tymże monologu.

Dwa dni później spotkałam mamę tej właśnie koleżanki.

– Magda mówiła, że spotkała cię ostatnio. Że brzuszek ładny, jeszcze niewielki. No i wspominała, że czujesz się bardzo dobrze. Że ciążowych dolegliwości nie masz.

– No tak, chociaż pocz…

– No widzisz, ja to fatalnie ciąże znosiłam. Po prostu tragedia. Chodziłam wiecznie opuchnięta, wymioty, mdłości. To na razie się na żadne wczasy nie wybieracie? Bo Magda z Fabianem do Egiptu lecą.

– No nie, na razie to…

– No właśnie. Z małym dzieckiem to nie wakacje, tylko katorga. Jeszcze ty w ciąży. To już w ogóle, po co się narażać. Dobrze, że jesteś taką rozsądną dziewczyną. Tak trzymaj.

– Wie pani co…- próbowałam chociaż wtrącić, że się trochę spieszę.

– No dobra, uciekaj, bo pewnie masz coś do roboty. Miłego dnia i wpadaj od czasu do czasu do nas na jakąś kawę.

– Do widzenia.- wydusiłam z siebie gdy kobieta zaczęła się już ode mnie oddalać.

Powiem Wam, że przy niektórych nie trzeba się zanadto produkować! Z naszej mimiki, naszych ruchów, lub jedynie z ruchów naszych powiek są w stanie odczytać co jedliśmy na śniadanie!

Znacie powiedzenie „jaka matka, taka córka”? No cóż, jak widać, niedaleko pada jabłko od jabłoni 🙂

Chodź na Instagram!
Udostępnij na Facebooku!


Chcesz znaleźć pracę, ale nie wiesz, jak się za to zabrać?

...i bądź lepsza od innych kandydatów!

Instrukcja, jak skutecznie apikować o pracę

Cześć! Jestem Monika i piszę bloga. Zostań ze mną- razem raźniej!

Comments

  • To one dwie muszą rozumieć się bez słów… 😉

    11 marca 2015
  • O nie, o nie, o nie. Ja pisałam post „jaka matka taka córka” i wcale nie chce żeby tak było i się w ogóle na to nie zgadzam!

    A swoją drogą to ludzie czasem mają tupet, pytając o coś i nie czekając na odpowiedź 😛

    11 marca 2015
    • Aż zajrzałam do Twojego wpisu z ciekawości 😉 Jeśli jesteś czuła, dobra, ale też wystarczająco surowa to będziesz dla swojego dziecka autorytetem. A córka powie kiedyś: „Chciałabym być taka jak moja mama”. Pięknie byłoby usłyszeć takie słowa 🙂

      11 marca 2015
  • Nie znoszę takich ludzi 🙂 Ja lubię z kimś porozmawiać.. i powiedzieć co chce powiedzieć … A nie żeby mnie „wyręczano ” 🙂 No ale niestety takich ludzi można często spotkać:) Jaka matka taka córka! Zgadza się.. W większości znanych mi przypadków właśnie tak bywa, choć nie jest to reguła 🙂

    13 marca 2015
  • Oj, uśmiałam się. Widzisz jak o Ciebie dbają, w ciąży jesteś to żebyś się nie przemęczała to i nawet odpowiedzą za Ciebie. Ale tak na marginesie to nie lubię takich ludzi. Nie potrafią słuchać. Cóż, następnym razem będziesz wiedziała, że mrugnięcie powieką wystarczy;)

    19 marca 2015
  • no to sobie „pogawędziłyście”, śmieszna ta historia, ale ludzie są różni,gorzej tylko gdy sami odpowiadają na własne pytania, a potem opowiedzą innym, że „Kaśka mi powiedziała…” – kiedy Kaśka podobnie jak Ty słowa z siebie nie wydusiła;)

    19 marca 2015
  • reply
    ~omfg

    Co za bzdety. Autorka – kretynka, która w rozmowie z innymi słowa nie potrafi z siebie wydusić, a potem na blożku obsmarowuje… Ogarnij sie kobieto, bo jesteś daremna.

    19 marca 2015
    • reply
      na_macierzynskim

      Cóż mogę napisać… Zniżać się do Twojego poziomu…nie, nie będę taka. Jestem wykształconą, elokwentną kobietą, która (mimo, że przeżywa też swoje upadki) radzi sobie w życiu doskonale. Dzięki temu nie muszę swoich frustracji wyładowywać ANONIMOWO (tak, tak, nawet nie masz odwagi podać swojego prawdziwego maila) na pierwszej lepszej osobie. Radzę zagłębić swoją wiedzę odnośnie choroby zwanej „kretynizmem”, po czym prędko udać się nad nasze piękne polskie morze uzupełnić poziom jodu, gdyż ewidentnie brakuje Ci tego pierwiastka… Niestety poziom Twojego komentarza świadczy również o tym, że w internecie jesteś „królem klawiatury”, a w życiu „słowa nie potrafisz z siebie wydusić”. I przede wszystkim- nikogo nie obsmarowuję.

      19 marca 2015
      • reply
        ~bejca

        No cóż, też radze Pani Elokwentnej doczytać co to ten kretynizm, bo może się okazać, że to ciężka choroba jest a nie zwyczajna inwektywa.

        19 marca 2015
        • reply
          na_macierzynskim

          Doskonale wiem czym jest kretynizm, debilizm i inne. Rzeczywiście nie powinnam wykorzystywać tego w taki sposob. Zwracam honor i przepraszam.

          19 marca 2015
      • reply
        ~Aneta

        INTERNETY…I ANONIMUS…nie rozumiem i nie zrozumiem, mało tego, nikt z moich spełnionych i zadowolonych z życia przyjaciół nie zrozumie. Takie „siedzące w oknie sąsiadki” co im wszystko przeszkadza, tylko w dobie internetu okno na świat mają większe, to i więcej może przeszkadzać.
        #omfg- Proponuję idź na randkę, idź na spacer, idź pobiegaj, idź na zakupy, poczytaj książkę, pooglądaj film…COKOLWIEK…cokolwiek, żeby przestało denerwować Cię, życie, smutki i radości i problemy innych ludzi.

        20 marca 2015
    • reply
      ~Pokusica

      Czytanie ze zrozumieniem – sztuka wymierająca

      19 marca 2015
    • reply
      ~Andzia

      „Ogarnij się kobieto,bo jesteś DAREMNA.” A cóż to za stwór? Krytykujesz kogoś, a sam używasz słów, które w tym kontekście pasują jak przysłowiowa pięść do nosa.

      19 marca 2015
  • Bo niektórzy wszyscy wiedzą wszystko lepiej. Mnie natomiast zdarza się rzucać potokiem słów w stronę mego lubego , podobno już się na to uodpornił i chwyta co piąte słowo (sam sobie jest winien , bo nie odpowiada, albo odpowiada zdawkowo). Natomiast osobą chętnym do rozmów chętnie oddaje głos.

    19 marca 2015
  • Oj, ile razy uczestniczyłam w podobnych „rozmowach”… A co do matek i córek. Znajoma nauczycielka opowiadała mi, że jedna z uczennic od jakiegoś czasu mijając ją na korytarzu nie mówi, ani nie odpowiada „dzień dobry”. Jak się później okazało mamusia ma ten sam zwyczaj. Co więcej – poleciła swojej córce, by ta się już nigdy słowem do tej nauczycielki nie odezwała!

    Dziś dziewczyna ma 18 lat i to ostatnie momenty, w których można ją tłumaczyć patrząc na rodziców… Za chwile pójdzie na studia, a później rozpocznie zupełnie samodzielne życie i dopóki ktoś mamusi nie pozna, nie zrozumie dziwnych zachowań córki.

    11 kwietnia 2015
    • Niektórzy nigdy nie dojrzewają (bo rozsądny i dojrzały człowiek się w taki sposób nie zachowuje i takich „wzorców” swoim dzieciom nie przekazuje)…

      11 kwietnia 2015

Post a Comment