Mięciutka żona


Chodź na Instagram!
Udostępnij na Facebooku!

– Kochanie, uwielbiam się do ciebie przytulać…- powiedział mój mąż kładąc się obok mnie. Po czym dodał- Jesteś teraz taka mięciutka…- i czar prysł!

Temat poruszany miliony razy przez miliony osób. Jak zmienia się kobieta w trakcie ciąży? Cóż, każda z nas jest inna. Jedne wyglądają jak z piłką pod bluzką, inne rosną jak drożdżowe bułeczki i robią się mięciutkie…

W trakcie wizyty u teściów odwiedziliśmy całą naszą trójką/czwórką jedną z kuzynek Lubego. Tak się składa, że i ona jest w ciąży. Zaczął się jej aktualnie ósmy miesiąc, czyli równiutko dwa miesiące więcej niż ja jestem w tym momencie. Zawsze była szczupła, więc spodziewałam się zobaczyć ją zaokrągloną, może lekko ociężałą. Do salonu wprowadził nas jej mąż i córka. Pani domu zeszła po schodach. Właściwie to sfrunęła, pojawiła się niczym łania biegająca po górskich łąkach. Piękna, kwitnąca, z cudowną cerą, lśniącymi włosami i z wspomnianą piłeczką pod bluzką. Poczułam się od razu tak, jakby mnie ktoś wcisnął w ziemię. Bo ja…? Co ja? No ja to… już nogi opuchnięte, przytyło mi się znacznie, cycki jak chodząca mleczarnia (a to jeszcze cztery miesiące do porodu!), cera jak tarka, a od cholestazy wszystko mnie swędzi i niestety rany od drapania mam na każdym centymetrze kwadratowym ciała … Porozmawialiśmy, było naprawdę miło. Mimo to, przez cały ten czas chciałam się gdzieś schować. Tak, żeby było widać tylko moją głowę (a i to niekoniecznie).

Tego samego dnia dostałam na Vibera zdjęcie szwagierki (która, tak swoją drogą, właśnie jest w trakcie porodu, więc już za chwil parę zostanę CIOCIĄ, a Młody otrzyma w prezencie pierwszego kuzyna! 🙂 ). Ona, z tego zdjęcia się do nas uśmiecha… taka promienna…pięknie wygląda. Nawet próbowałam tłumaczyć sobie starym zabobonem, że przecież dziewczynki odbierają matce urodę… Miałam etap robienia sobie zdjęć z profilu (fotorelacja z przebiegu ciąży), ale już tego zaprzestaję, gdyż moja dupa okazuje się większa niż rosnący brzuch…

To nie jest tak, że patrzę na nie i czuję nienawiść. Że są piękne, że wyglądają zjawiskowo… Po prostu poczułam zazdrość. Najzwyklejszą w świecie zazdrość. To przecież takie ludzkie…

Po powrocie z weekendu stwierdziłam: „Bez jaj! Zawsze chciałam mieć cycki- to mam! Zawsze chciałam córcie- będzie córa! Jem zdrowo, więc tycie nie jest wynikiem obżarstwa- zejdzie, tak jak schodziło przy Młodym! Czym ja się w ogóle zadręczam?!”

Co zrobiła Matka Polka? Wsiadła w samochód i pojechała na zakupy!

Punkt pierwszy programu: zakup odpowiedniego stanika! Pani podała mi około dwudziestu różnych modeli, a ja przymierzałam i…czułam się coraz lepiej :)! Wybrałam jeden z nich, zapłaciłam i poszłam dalej!

Punkt drugi programu: ciuchy, ciuchy, ciuchy i byleby nie przepłacić. Już wiem (doświadczenie z poprzedniej ciąży), że sklepy z odzieżą typowo ciążową muszę omijać z daleka. Dlaczego? Bo zazwyczaj to, co tam jest to:

a) ciuchy jak dla starszej pani

b) ciuchy ładne, ale kosztujące fortunę i więcej.

Na szczęście teraz moda na oversize daje ciężarówkom wiele możliwości. Odkryłam cudowny outlet, o którym nigdy nawet nie miałam pojęcia. Mega drogie marki za mega małe pieniądze! Zawsze, kiedy będę czegoś potrzebowała, najpierw pójdę tam! Obkupiłam się za wszystkie czasy (konta nie wyczyściłam, także odrobina zdrowego rozsądku pozostała 😉 )!

Wiecie co? Samo pisanie o tym sprawia, że się uśmiecham… Mówi się, że zakupy dają szczęście. DAJĄ! A jeszcze jak człowiek trafi na takie okazje… Jestem chora?! Mam jakieś zakupoholiczne zapędy! Nienormalne? Po prostu kobiece!

Właśnie w ten sposób sprawiłam, że wychodząc gdziekolwiek, czuję się piękną kobietą a nie tylko „mamuśką”. Z cycem do przodu i okrągłym brzuchem! A co! Mnie też się czasem należy!

Chodź na Instagram!
Udostępnij na Facebooku!


Chcesz znaleźć pracę, ale nie wiesz, jak się za to zabrać?

...i bądź lepsza od innych kandydatów!

Instrukcja, jak skutecznie apikować o pracę

Cześć! Jestem Monika i piszę bloga. Zostań ze mną- razem raźniej!