Lustereczko, powiedz przecie…


Chodź na Instagram!
Udostępnij na Facebooku!

W hallu mamy wielkie lustro. Ogromne. 2 metry na 1 metr. Podobno wyszczuplające, chociaż ja tego nie widzę…

Wczoraj po kąpieli zeszłam na dół w celu zrobienia sobie herbaty. Schodząc ze schodów zobaczyłam się w tymże lustrze. Nie…nie miałam ochoty zapytać: „Lustereczko powiedz przecie, kto jest najpiękniejszy w świecie”. Doskonale znałam odpowiedź: „Na pewno nie ty!”.

Co ujrzały moje oczy? Niewiastę. Niewysoką. Na głowie turban zrobiony z jaskrawo zielonego ręcznika. Twarz świecąca niczym „psie jajca na wiosnę” (od kremu). Do tego krótkie spodenki w szkocką kratę (kiedy je kupowałam naprawdę wydawało mi się, że są fajne…). Koszulka… Chyba najgorsza jaka mogła być. Błękitna, w rozmiarze XXL. Z rekolekcji, na których byłam w gimnazjum. Z ogromnym napisem na piersiach: „BŁOGOSŁAWIENI UBODZY W DUCHU”. Na stopach, co by mi zimno nie było, miałam skarpety góralskie (seksowne! podobne do tych prezentowanych na blogu Kasi Tusk).

Wow. Padłam z wrażenia. Taka jestem stylowa. Chyba powinnam zostać szafiarką. Z tym, że podobne koszulki pewnie ciężko było by dostać, bo ta jest sprzed 11 lat…

Zrobiłam herbatę i udałam się przed komputer. Zaczęłam szukać ładnych piżamek i koszul nocnych. Nic nie wpadło mi w oko. Tym bardziej, że bandzioch mam coraz większy. Trochę dziwnie wyglądałabym z brzuchem ciążowym-gigantem, paradując w satynie. Tym bardziej w koronce (koronki, fiszbiny…zawsze mnie drażniły i uwierały). Na razie stwierdziłam, że co najwyżej zmienię koszulkę. Na jakąś mniej zakonną… Albo zostanę w tej i będę dla Młodego „boską matką” (ale nie Matką Boską…do tej postaci jednak mi daleko!).

Amen.

P.S.: Mój mąż musi mnie nadal szaleńczo kochać, mając przed oczami co wieczór taki widok i nie płacząc, że kładzie się do łóżka ze zjawą 😉

Chodź na Instagram!
Udostępnij na Facebooku!


Chcesz znaleźć pracę, ale nie wiesz, jak się za to zabrać?

...i bądź lepsza od innych kandydatów!

Instrukcja, jak skutecznie apikować o pracę

Cześć! Jestem Monika i piszę bloga. Zostań ze mną- razem raźniej!