Ludzie toksyczni. Najbardziej irytujące typy!

Psss... Stworzyłam "coś" świetnego! Najlepszą i JEDYNĄ taką instrukcję jak, krok po kroku, aplikować o pracę! Kliknij i aplikuj o pracę z głową!

Chodź na Instagram!
Udostępnij na Facebooku!

Są ludzie, którzy irytują mnie do tego stopnia, że ja pier*** kur** mać. I nie, sama idealna nie jestem. Mnóstwo cech drażniących posiadam i to mnie niektórzy wymazują ze swojego życia, przecierając na wylot kartkę wspomnień. Tak już jednak jest, że ludzie, którzy mnie otaczają, nie są mi obojętni. Dzisiaj przedstawię Ci typy homo sapiens sapiens, które działają na mnie, jak płachta na byka.

Osoba „opiniotwórcza”- wiejski pudelek.pl

– Cześć Monika! Słuchaj. Co u ciebie? Bo ja to ci powiem, że ten pan Zbychu to fatalne meble robi. Taka jestem z niego niezadowolona.
– A co takiego złego? Bo jesteś pierwszą osobą, która ma takie złe zdanie na jego temat.
– Fronty fatalne. Toż  to tektura prawie.
– Ale przecież fronty to ty sama sobie wybierasz…
– A tamta, co teraz ślub brała, to w ciąży podobno. Ladacznica.
– A ty w ciąży nie byłaś, jak ślub brałaś?
– Ale w mniejszej byłam. W mniejszej! A w ogóle, to jeszcze słyszałam, że dzieci Krystyny, to mówią do niej po imieniu. Jak ona je wychowała!
– A kiedy ty u Krystyny byłaś? Przecież ona od czterech lat na Wyspach siedzi.
– Ale moja siostra cioteczna wujeczna stryjeczna babci Jadwigi koleżanka mówiła przyjaciółce kolegi  mojego męża z pracy.

Sam rozumiesz. Najpierw sensacja, następnie opinia własna.  Zawsze negatywna.

Istnieje różnica, pomiędzy rozmową na czyjś temat, a perfidnym obrabianiem dupy. Co prawda, można by rzec, że biedne te istoty, które mają tak podłe i fatalne życie, że muszą żyć życiem czyimś, niszcząc je jednocześnie. Ale jednak nie jestem na tyle litościwa i omijam ludzi takich szerokim łukiem. Mało mówię w ich towarzystwie (dla własnego bezpieczeństwa), a i tak wiem, że zaraz na przystanku spotka ta małpa dawno niewidzianą koleżankę siostry swojego męża i opowie o mnie historie nie z tej ziemi.

Halo, co u Ciebie? Mam sprawę…

Dajmy na to, jest taki Marian. Marian ma cię w głębokiej dupie. Nie interesuje go, czy ty masz dzieci, czy ty żyjesz w ogóle, ani to jak żyjesz. Ot, jak większa część mieszkańców naszego globu. Ale sytuacja zmienia się, gdy Marian czegoś potrzebuje. Wtedy jest blisko ciebie. Koniecznie musicie wyjść na kawę, pogadać, odnowić relację. I gdy uda się wyjść na tę kawę, po 10 minutach rozmowy pada pytanie:

– Słuchaj, wpadłem w niezłe tarapaty, a przypuszczam, że macie trochę zaoszczędzonej kasy. Widać, że się Wam wiedzie. Nie powinno być problemem pożyczenie mi 10 000 zł. Prawda?

Ludzie całe życie nieszczęśliwi

Można mieć  gorsze dni. Nawet tygodnie. Różne sytuacje się w życiu przytrafiają. Ale jeśli ktoś przez dwadzieścia siedem lat swojego trzydziestoletniego życia narzeka, to trudno w jego towarzystwie o zdrowie psychiczne. Słuchasz tych zawodzeń  i  zaczyna Ci być głupio. Głupio, że szczęśliwy jesteś. Że może stać Cię na jakiś luksus. W oczach „człowieka całe życie nieszczęśliwego” nawet asceta śpiący w trumnie ma lepsze życie.

Ludzie, którym nie da się dogodzić

Kupujesz prezent. Koronkowe majteczki. Czerwone. Ona jednak chciała czarne.
Grabisz ogród z liści, bo mówiła, że zawalone podwórko- ona akurat chciała pograbić, żeby się poruszać. Taka aktywność, zamiast killera.
Przynosisz śniadanie do łóżka. Chciała ostatnio, żebyś był bardziej romantyczny. Teraz drze się, że nakruszysz.
Chciał mieć dziki seks. Ty wyuzdana z biczem czekasz na niego, a on mówi, że akurat dzisiaj jest śpiący, bo go głowa boli.
Nie dogodzisz…no nie dogodzisz.

Jest jeszcze typ, nie tyle toksyczny, co kolący w serce drobnymi igłami.

Byłem zapracowany i zabiegany

Piszesz do kogoś wiadomość, a odpowiedź po dwóch miesiącach. Na dodatek tworzona bez sprawdzenia po napisaniu, z taką ilością poprawianych przez słownik wyrazów, że straciła sens? I do tego w trzech zdaniach, w odpowiedzi na Twój elaborat. „A u mnie stara bieda”. I okazuje się, że  98%  moich dawnych bliskich znajomych tak robi. O zgrozo. Bo zapracowany. I teraz głupio Ci, że się wysilasz, że piszesz, produkujesz i wykorzystujesz zagrzebane gdzieś głęboko pokłady literackich umiejętności. Generalnie idiotę z siebie robisz. Narzucasz się. Po prostu. Również jestem zapracowana i zabiegana. Ale jeśli na kimś mi zależy, to nie ma zmiłuj się. Ba! Nawet, jeśli nie utrzymywałam z kimś głęboko zakorzenionych relacji, to nie pozostawiam wiadomości bez odpowiedzi.  Także tego… ludzi wiecznie zapracowanych i zabieganych zaczęłam omijać. Żeby się nie denerwować. Ale! dzięki temu mam więcej czasu dla tych, którzy są.

P.S.: Ludzie wiecznie zapracowani i zabiegani odzywają się często samoistnie wtedy, gdy czegoś potrzebują (patrz punkt wyżej). Wyjątkiem w tej kategorii jest ktoś, kto jest fejmys i dostaje 200 maili dziennie. Wtedy można się nie wyrobić z odpowiedzią. Dlatego wybaczyłam Goslingowi, że nie odpowiedział na moją wiadomość 😉 Z  drugiej strony, nie ma się co dziwić, że nie odpisuje…nie dostał Oscara…

To już koniec mojej listy. Ale szybko, co? Teraz czekam na Twoją.

Chodź na Instagram!
Udostępnij na Facebooku!


Chcesz znaleźć pracę, ale nie wiesz, jak się za to zabrać?

...i bądź lepsza od innych kandydatów!

Instrukcja, jak skutecznie apikować o pracę

Cześć! Jestem Monika i piszę bloga. Zostań ze mną- razem raźniej!

Comments

  • reply
    Agni M

    Odnośnie ostatniego podpunktu to gdzieś przeczytałam takie zdanie, że jeśli ktoś się chce z tobą spotkać to się spotka zamiast zasłaniać się brakiem czasu, pracą, dziećmi itd. Coś w tym jest, chociaz sama mam problem z powiedzeniem co niektórym „daj mi spokój, nie potrzebuję się spotykać” – nie lubimy być niemili dla innych. A takie typy jak opisałaś należałoby od razu pacyfikować usuwaniem ich z jakiejkolwiek przestrzeni towarzyskiej.

    1 marca 2017

Post a Comment