Kur(w)a domowa.

Zabrał mi kartę do bankomatu. Kontrolował moje konto bankowe… Sprawdzał każdy paragon, konsekwentnie odliczając od mojego małżeńskiego kieszonkowego wszystkie źle wydane złotówki. Musiałam go prosić, by kupił mi szampon, czy żel pod prysznic. Odciął mnie od jakiejkolwiek gotówki. Przyszedł w … Czytaj dalej Kur(w)a domowa.