Krótka lista topowych prezentów świątecznych

 Klikając tutaj przejdziesz do najlepszej i JEDYNEJ takiej instrukcji- jak, krok po kroku, aplikować o pracę! Kliknij i aplikuj o pracę z głową!

Chodź na Instagram!
Udostępnij na Facebooku!

Zastanawiasz się, jaki prezent sprawiłby najwięcej radości Twoim bliskim? Mam dla Ciebie propozycję. Przeczytaj moją top listę i koniecznie się zastosuj.

Uśmiech

Zapewniam- efekt domina gwarantowany. Uśmiechnij się do żony/męża kiedy wrócisz z pracy. Uśmiechnij się do kierowcy stojącego z Tobą w korku. Uśmiechnij się do pani stojącej przed Tobą w 300 metrowej kolejce do kasy w Auchanie- co z tego, że jest przed Tobą! Uśmiechnij się do swoich szkrabów, które czekają na Ciebie w domu. A na koniec- spojrzyj w lustro i uśmiechnij się do siebie! Zobacz, jak cudownie wtedy wyglądasz!

Dobre słowo

Zadzwoń do swojej babci. Zapytaj jak się czuje. Powiedz, że o niej pamiętasz. Żyjesz w ciągłym biegu? Przystopuj. Przypomnij swojej drugiej połówce jak bardzo ją kochasz (niektórym trudno wypowiedzieć to słowo, ale czasem trzeba i czasem naprawdę WARTO)! Zwykłe „pięknie wyglądasz” może odmienić cały dzień. Sprawić, że z paskudnego i ponurego stanie się słoneczny- nawet gdy słońca brak…

Czuły gest

To dosyć proste. Podejdź do obiektu. Obejmij. Przytul. Nie wypuszczaj jak długo się da (radzę jednak wybierać jako obiekty osobniki dobrze nam znane- obcy może odebrać nasz czuły gest całkiem inaczej…). Nasi bliscy potrzebują czułości. Dzieciaki na nas czekają. Przeczytajmy im ulubioną bajkę. Nie musimy wszystkiego dopinać na ostatni guzik. Pokażmy tym małym osobnikom, że święta to święta! Czas odpoczynku, czas refleksji. Czas dla rodziny. A nie tylko gonitwa, nerwy i stres.

Pomocna dłoń

Przygotujmy się do świąt wspólnie. Nie zostawiajmy na barkach jednej osoby zrobienia zakupów, sprzątnięcia i tak czystego domu, przyrządzenia kolacji wigilijnej i ubrania choinki. Ty- weź za odkurzacz. Ty- bierz kartkę, długopis, pisz listę zakupów. Nie dajmy się prosić, a sami się prośmy! Chciejmy robić to wszystko razem… Pomóż starszej sąsiadce z trzeciego piętra wynieść zakupy po schodach. Babci z domu obok zanieś kawałek sernika… Hej, to przecież jest całkiem proste. I nawet nie kosztuje zbyt wiele.

Krótko było, co? No krótko, bo krótką listę łatwiej zapamiętać.

Tak naprawdę to, co właśnie przeczytałaś, powinno obowiązywać cały rok. Święta są jednak takim czasem, kiedy to, nie wiedzieć czemu, całkowicie zapominamy o prostych i przyziemnych sprawach. Niech tegoroczne Boże Narodzenie nie będzie gonitwą za prezentami. Za główny cel nie obierzemy sobie: „postaw się”! Te najważniejsze prezenty wypływają prosto z naszego serca. I choć reklam mówiących o tym, co najważniejsze jest mnóstwo, czułam, że muszę to napisać. Na blogach pełno jest różnego rodzaju prezentowników (nawet tych na ostatnią chwilę)- nie chciałam być gorsza. Przygotowałam swój.

Teraz najważniejsze! Tekst powstał przy współpracy z Panem Dobrym Samopoczuciem i Panią Magią Świąt. Zacni to sponsorzy, zaiste. Czyż nie? 🙂

Chodź na Instagram!
Udostępnij na Facebooku!


Chcesz znaleźć pracę, ale nie wiesz, jak się za to zabrać?

...i bądź lepsza od innych kandydatów!

Instrukcja, jak skutecznie apikować o pracę

Cześć! Jestem Monika i piszę bloga. Zostań ze mną- razem raźniej!

Comments

  • Ale fajnie to napisałaś… 🙂 Racja, cały rok powinniśmy o tym pamiętać! Nie prezenty są w święta najważniejsze, ale szczerze przyznaję, że brakuje mi…. śniegu!! Bez niego jakoś trudniej jest mi to wszystko „poczuć”.

    18 grudnia 2015
  • reply
    ~Julia

    Tak czytałam ten wpis i.. smutno mi się zrobiło. ;(
    Kiedyś nie cierpiałam świąt. To przedświąteczne szaleństwo, sprzątanie, gotowanie, spotkania rodzinne doprowadzały mnie do szału, ale kiedy wyprowadziłam się z domu jakoś tak inaczej na wszystko patrzę. Pewnie dlatego, że sama mam już własną rodzinę, a rodzice, dziadkowie, ciotki mieszkają 300 km ode mnie. Chyba zawsze docenia się obecność bliskich, kiedy na co dzień nie ma ich przy nas. A Boże Narodzenie to właściwie jedyna okazja kiedy mogę spotkać się z całą rodziną. I teraz kiedy nie uczestniczę w żadnych przygotowaniach, nawet w sprzątaniu, którego szczerze nienawidzę to aż mi przykro.. Bo w natłoku tej codziennej bieganiny nie potrafię odnaleźć magii świąt. Wpadając jak po ogień do domu w Wigilię chyba również nie da się tego poczuć.
    Kocham swoją pracę, ale przez to, że jest tak nieobliczalna czasem jej nienawidzę. Tak jak i w tym momencie. Jestem wściekła, że nie dane mi jest nawet świąt spędzić w spokoju. Cóż.. Trzeba znaleźć pozytywy. Lepsze dwa dni wolnego, niż zero. 😉
    No już, wyżaliłam się. Mogę uciekać. 😀

    20 grudnia 2015
  • Ech, trochę za późno tu dotarłam:)))
    Wpis sświetny, a skoro piszesz, że jest do zastosowania przez cały rok, to przecież…Wielkanoc za pasem:) I znowu będzie parę rzeczy do zrobienia. Proste słowo: „Proszę, pomóż” powinno na stale wejść do naszych kobiecych słowników. To nie tak, że wszystko same zrobimy najlepiej. Ale czy przy okazji domownicy czegoś się nauczą?

    18 stycznia 2016

Post a Comment