Jak popełnić samobójstwo- jak się zabić bezboleśnie i szybko

 Klikając tutaj przejdziesz do najlepszej i JEDYNEJ takiej instrukcji- jak, krok po kroku, aplikować o pracę! Kliknij i aplikuj o pracę z głową!

Chodź na Instagram!
Udostępnij na Facebooku!

Nic Ci nie wychodzi. Bliscy Cię nie rozumieją. Nie masz pieniędzy, pracy. Czujesz, że Twoje życie straciło sens. Zaczynasz rozmyślać, gdybać. I nie…nie jest to słynna reklama Matki Jedynej. Bo Ty naprawdę dochodzisz do wniosku, że byłoby o wiele lepiej, gdyby Cię już nie było. Po co egzystować jako ciężar dla całego świata? Siadasz więc przed komputerem/odpalasz smartfona i chcąc znaleźć sposób na to, aby bezboleśnie i szybko odejść z tego świata, wpisujesz w przeglądarce hasło: jak popełnić samobójstwo, jak się zabić bezboleśnie i szybko*.

***

Zacznij od początku. Od początku „tego”, co Cię zabija. To kiełkujący chwast, którego cholernie ciężko się pozbyć. Ale teraz chcę, abyś przypomniała sobie, od czego się to zaczęło… tylko proszę Cię. Przeczytaj do końca.

Jak popełnić samobójstwo. Jak się zabić bezboleśnie i szybko

Czujesz się wypalony? Przecież jako powinieneś być szczęśliwy? Ale jakoś tak, z dnia na dzień, coraz gorzej jest wstać. Podnosisz ciężką głowę i zaczynasz maraton. Praca. Dom. A  może masz dzieci? Karmienie. Zabawa. Sprzątanie. Spacer. Zakupy. Karmienie. Zabawa. Sprzątanie. Obiad.  Zabawa… Tkwisz w tym i czujesz, że zamiast coraz lepiej…jest coraz gorzej. Tak myślisz.

Zaczynasz szukać przepisów na napary ziołowe. Może melisa pomoże? Zwalasz wszystko na chandrę. Uśmiechasz się do ludzi, próbujesz z  całych sił cieszyć się każdym dniem… a w  domowym zaciszu płaczesz, zaciskasz zęby, albo wyjesz. Najgorsze są noce. Twoje oczy tkwią w wytrzeszczu ze wzrokiem wlepionym w oświetlony przez księżyc sufit. I myślisz. Tego nie zrobiłem. Tamtego nie zrobiłem. Może wcześnie urodziłaś dzieci? Całe życie się uczyłaś. Miałaś siebie za inteligentną kobietę. Byłaś pedantyczna- wszystko miałaś poukładane. A teraz? Nie jesteś w stanie poradzić sobie z  domem, z dziećmi… I płaczesz. Rzewnie. Tak jest.

A w głowie nadal dudni głośne: „Jak popełnić samobójstwo. Jak się zabić bezboleśnie i szybko…”

Próbujesz się ratować. To ma być przełom. Zaczynasz swój mały biznes w domowym zaciszu- robienie kartek, na przykład-  cokolwiek. Ale średnio Ci idzie. Czasem jeszcze napatoczą się oszuści? Jaka szkoda, że Ty tak ufasz ludziom… Albo z innej strony.  Składasz podania o pracę. 30, 40, 100, 200… Nikt się nie odzywa. Jesteś beznadziejny… Aaaa, jeszcze! Zapomniałabym. Rodzina dopytuje? Jak Ci idzie? Czy jesteś już milionerką? A Ty z uśmiechem na ustach odpowiadasz, że wszystko ok. Ale w głębi serca czujesz jedynie gorycz. Jednak jesteś beznadziejny. Tak myślisz. A po głowie zaczyna tłuc się hasło tak wdzięczne i mające stać się Twoim ratunkiem:  „Jak popełnić samobójstwo. Szybko i bezboleśnie.”.

Przestajesz odpowiadać na wiadomości. Znajomi piszą. Dopytują. „Co słychać?”. Nie chce Ci się. Nie odbierasz telefonów. A nawet, jeśli już któryś odbierzesz… nie słuchasz.  Nie chce Ci się gadać. Z każdym połączeniem narasta frustracja. „Czego oni ode mnie chcą.”. Ciągle w głowie dudnią myśli o tym, ile w życiu popełniłeś błędów. Nic Ci nie wychodzi. Nie jesteś w stanie mówić, ani myśleć o niczym innym. A najgorsze jest to, że nie jesteś w stanie swoich błędów naprawić. Tak myślisz. Ja wiem.

A w głowie nadal dudni głośne: „Jak popełnić samobójstwo. Jak się zabić bezboleśnie i szybko…”

Wyglądasz coraz gorzej. Przestajesz wychodzić z domu. A same wyjścia z domu, jeśli już nastąpią, są stresujące. Pośród ludzi czujesz się głupi. A może głupia? Brzydka, niezrobiona. Zaniedbana. Nie chcesz tego. Chowasz dłonie. Zakrywasz popękane usta. I obiecujesz sobie, że już nigdzie nie wyjdziesz. Źle Ci wśród ludzi. Tak myślisz. Ja wiem.

Przychodzi też moment, że uświadamiasz sobie, że masz przecież wspaniałe życie. Niczego Ci nie brakuje. Powinieneś być szczęśliwa. Powinieneś zacząć działać. Powinieneś posłuchać rad coachingowych. Powinieneś kochać cały świat. Powinieneś Bogu dziękować. Tak wiele powinieneś…a tak niewiele możesz… Zawalasz wszystko. Nie dotrzymujesz terminów. Przestaje Ci na wszystkim zależeć. Tak myślisz. Ja wiem. Tak to ewoluuje.

Próbujesz w końcu porozmawiać. Słyszysz jednak tylko: „Czym Ty się przejmujesz?”. „Ludzie mają prawdziwe problemy.”. „Nie wymyślaj”. „Zacznij działać, użalaniem nic nie zmienisz, masz być skuteczny”. A z Tobą jest coraz gorzej. Tak jest. Ja wiem.

Noce są coraz gorsze. Nie śpisz. Płaczesz coraz częściej, a rano nie jesteś w stanie podnieść głowy z poduszki. Wreszcie następuje przełom. Wydaje Ci się, że  znalazłaś rozwiązanie. Otwierasz laptopa i wpisujesz hasła. Jedno za drugim. „Jak popełnić samobójstwo. Jak się zabić. Jak bezboleśnie popełnić samobójstwo.” I, być może trafiasz tutaj…?

To  „nowotwór”

Ale nie taki, co dotyka żywych tkanek. To cholerstwo tkwi w głowie i działa na  psychikę. To nie zabije, ale może sprawić, że człowiek zabije się sam.

Depresja. Dla jednych jest to wymysł współczesnych ludzi.  Dla innych choroba cywilizacyjna XXI wieku. Walka z nią to potwornie trudna walka. Ale warto. By człowiek uwierzył, że jest ważny.

Dlatego pamiętaj, bo może się okazać, że chwilowo zapominasz, PAMIĘTAJ, jesteś ważna/jesteś ważny! Tak będziesz myśleć. Tylko daj sobie pomóc. Śmierć poczeka. Masz to szczęście, że Cię jeszcze nie zabiera. Nie chciej tak łatwo oddać jej tego, co masz najcenniejsze- własnego życia. Spróbuj. Podaję Ci numery telefonu, pod które możesz  zadzwonić. Zawsze i wszędzie. A tam czekają ludzie, którzy chcą Ci pomóc.

Najważniejsze telefony

116 123 – Telefon zaufania dla osób dorosłych w kryzysie emocjonalnym
22 425 98 48 – Telefoniczna pierwsza pomoc psychologiczna
116 111 – Telefon zaufania dla dzieci i młodzieży
801 120 002 – Ogólnopolski telefon dla ofiar przemocy w rodzinie „Niebieska Linia”
800 112 800 – Telefon Nadziei dla kobiet w ciąży i matek w trudnej sytuacji życiowej

***

Wg statystyk google, hasła: „jak popełnić samobójstwo” i „jak się zabić”, wpisywane są w wyszukiwarkę nawet 15 000 razy w miesiącu. Ludzie, próbując sprostać wymaganiom i dorównać wzorcom, często niedoścignionym pod względem chociażby finansowym, zaczynają tracić kontrolę nad własnym życiem. I tak okazuje się, że w samej Polsce, w roku 2015 samobójstwo popełniło ponad 6 tysięcy osób (statystyka.policja.pl). To potwornie bolesna statystyka.

Chodź na Instagram!
Udostępnij na Facebooku!


Chcesz znaleźć pracę, ale nie wiesz, jak się za to zabrać?

...i bądź lepsza od innych kandydatów!

Instrukcja, jak skutecznie apikować o pracę

Cześć! Jestem Monika i piszę bloga. Zostań ze mną- razem raźniej!

Comments

  • Bardzo dobry i profesjonalny post. Podjęłaś trudny tytuł ale świetnie sobie z nim poradziłaś. Brawo ! Przyznam się szczerze ja też kiedyś chciałam popełnić samobójstwo. Dość przykra sytuacja. Ale co do bloga to jest bardzo ciekawy. Na pewno tytuł przykuwa uwagę 😉 Masz super rodzinkę – gratuluję !
    Zapraszam do mnie:

    9 października 2016
  • reply
    Mały Kuc

    Najtrudniejsze są powracając myśli s i samotność, brak sensu życia, otczuwania dobra i przyjemności, po prostu pustka, często myślę co jest lepsze życie czy śmierć, znów coś zaczyna się, może coś z tym trzeba zrobić, tylko co tam jest po drugiej stronie żyć tu na ziemi jest ciężko, ale po śmierci nie jest lepiej.

    8 grudnia 2017
    • Proszę, jeśli czujesz się źle, zadzwoń pod jeden ze wskazanych numerów! Życie jest piękne, ale jeśli mamy jakiś problem, czasami potrzebujemy kogoś, kto nam to piękno po prostu pokaże.

      8 grudnia 2017
  • reply
    Beata G

    Ok, tak, wszyscy czekają, żeby pomóc…chyba raczej modlą się, żeby mieć spokój, żeby nikt nie zadzwonił. W szpitalu leżałam po porodzie z depresją, położna mówiła że przyjdzie psycholog i też nie przyszedł. Wtf! Skoro nie chcę już żyć, to po co ktoś ma mnie przekonywać, że ta beznadzieja jest super i warto żyć?

    9 marca 2018

Post a Comment