Jak optycznie powiększyć przestrzeń w małym domu

 Klikając tutaj przejdziesz do najlepszej i JEDYNEJ takiej instrukcji- jak, krok po kroku, aplikować o pracę! Kliknij i aplikuj o pracę z głową!

Chodź na Instagram!
Udostępnij na Facebooku!

Jak już wiecie z poprzednich wpisów- wybraliśmy niewielki dom (KLIK). Mała przestrzeń- mało sprzątania, ale (!) większe prawdopodobieństwo stworzenia wrażenia zagracenia. Trzeba nieźle się nagimnastykować, aby pomieszczenia nie wyglądały jak mikropokoiki, w których łatwo o klaustrofobię. Dlatego dzisiaj napiszę Wam, jak optycznie powiększyć przestrzeń i, dzięki temu, czuć się w domu po prostu swobodnie.

Łazienka- lustro wzdłuż ściany.

Ktoś, kto w projekcie „Modrzew 1” chciał upchnąć w dolnej łazience kabinę prysznicową i toaletę, miał niesamowite poczucie humoru. My zrezygnowaliśmy z robienia tam typowej łazienki, na rzecz toalety z umywalką. Nad umywalką umieściliśmy lustro- na całej długości ściany. Dzięki temu, wchodząc do ubikacji, mamy wrażenie o wiele większej przestrzeni. Po prostu- robi się przestronnie.

Kuchnia otwarta na salon i jadalnię.

Są zwolennicy zamykania i oddzielania wszystkich tych trzech pomieszczeń. Argumenty „za” są jak najbardziej zrozumiałe. Że przy gościach lepiej mieć zasłonięty bałagan w kuchni. Że lepiej mieć oddzielną jadalnię, tak, aby nie łączyła się ona z częścią wypoczynkową- z salonem. I owszem. Gdy dom jest duży uważam to za sensowne rozwiązanie. My natomiast, od samego początku wiedzieliśmy jedno- żadnych małych klitek! Każdy mikropokoik to katorga- psychiczna i nie tylko- wiemy coś o tym. W takich pomieszczeniach nie można swobodnie odejść od stołu- czynność ta, przy większej ilości gości wygląda jak wysiadanie z zatłoczonego autobusu. Nie bez powodu w projektach małych domów te trzy pomieszczenia stanowią jedno- duże, przestronne wnętrze. Po to właśnie, aby dać możliwość swobodnego przemieszczania się. Ale też po to, aby w i tak małym domu, nie zmniejszać optycznie przestrzeni. Warto więc pierwotny-otwarty układ, pozostawić takim, jaki jest. W projekcie, który wybraliśmy, plusem jest stworzona przy kuchni spiżarnia. W niej zaplanowaliśmy niewielki, ale potrzebny- blat roboczy. Dzięki temu może się tam odbywać chociażby niedzielne tłuczenie kotletów 😉 czy przygotowywanie bardziej brudotwórczych potraw.

„Ciemność widzę, ciemność!”

Ciemne barwy działają przytłaczająco. Dlatego warto postawić na jasne kolory. Ja, jak już wspominałam, nie znoszę ostrych kolorów. Źle się czuję w takich pomieszczeniach i nie potrafię w nich wypoczywać. Dla mnie mogłaby istnieć jedynie biel. Urozmaicamy ją cegłą. Gdzieś pewnie pojawi się dodatkowo szary element. Nie każdy jednak „ma tak jak ja”. Są osoby, które biel uważają za nudną- w małych pomieszczeniach dobrze więc postawić na delikatne pastele. Dodatkowo warto wpuścić do domu sporo słońca. I niekoniecznie chodzi o wielkie okna. Wystarczy tych mniejszych okien nie zasłaniać gigantycznymi kotarami. My- bardziej ze względu na nasze alergie- zdecydowaliśmy się na całkowitą eliminację zasłon i firanek. Jeśli natomiast ktoś lubi ozdabiać okna firanami- warto zaopatrzyć się w te delikatne i zwiewne- dobrze przepuszczające promienie słoneczne.

Warto zadbać również o odpowiednie rozmieszczenie sztucznego oświetlenia.

Składane meble.

Wszędzie dostępne są składane stoły jadalniane, które, w razie potrzeby, można powiększyć i dostawić do nich krzesła. Mało tego, mamy możliwość zakupu mebli- transformersów- o funkcjach, o jakich nawet nie śniliście. W małych pomieszczeniach, dobrym rozwiązaniem są meble na nóżkach- sprawiają wrażenie lekkich.

Minimalizm.

Zastanawiasz się jeszcze, jak optycznie powiększyć przestrzeń? Czasem po prostu wystarczy jej nie zagracić. Są oczywiście ludzie, którzy lubią różnego rodzaju bibeloty, ramki ze zdjęciami na każdej szafce, świeczuszki… Ale we wszystkim należy zachować umiar. Jestem zwolenniczką minimalizmu w kwestii ozdób. Niejednokrotnie słyszałam, że w takim białym domu, jaki mnie sie marzy, musi być strasznie… Że to nudne i…tragiczne. A ja lubię biel. Lubię, gdy jest jasno. I w cale nie uważam, że dom bez bzdetów i pomarańczowo-różowych ścian jest nieprzytulny. Dom staje się cieplejszy poprzez odpowiedni dobór blatów (np. drewniany blat w kuchni), odpowiedni dobór mebli (nie te na wysoki połysk, a przytulne- pół klasyczne-pół nowoczesne), odpowiednio dobrane światło- a nie tylko poprzez zdjęcia wszystkich przodków  i pamiątkowe figurki z osiemnastych urodzin… W małych przestrzeniach trzeba wyjątkowo uważać na wszystkie drobiazgi, aby nie „działo się” zbyt dużo. Zresztą- alergikom zawsze powtarzam- po co się katować? Można ta wszystko wycierać co dwa dni, ale po co dodatkowo organizować sobie pracę. Ach… Jak sami widzicie, dosyć emocjonalnie podchodzę do kwestii „drobiazgów”;-) Ja po prostu nienawidzę ich nadmiaru.

Jak optycznie powiększyć przestrzeń? Podsumowanie.

Generalnie- mała przestrzeń wymaga maksymalnie prostych form, niewielkiej ilości wzorów (tapety nie będą dobrym pomysłem) oraz dobrania minimalnej  ilości mebli (która powinna być ilością optymalną). Warto postawić na zamknięte szafki- otwarte półki pełne drobiazgów sprawią wrażenie bałaganu.

Może Wy macie jakieś ciekawe pomysły na to, jak optycznie powiększyć przestrzeń?

Mogą Cię zainteresować:

Wyposażenie kuchni- lista PDF

Jak wybrać projekt domu

Klatka schodowa-praktyczne rozwiązania

Na czym można zaoszczędzić budując dom

Chodź na Instagram!
Udostępnij na Facebooku!


Chcesz znaleźć pracę, ale nie wiesz, jak się za to zabrać?

...i bądź lepsza od innych kandydatów!

Instrukcja, jak skutecznie apikować o pracę

Cześć! Jestem Monika i piszę bloga. Zostań ze mną- razem raźniej!

Post a Comment