Ile powinnam przytyć w ciąży?

Psss... Stworzyłam "coś" świetnego! Najlepszą i JEDYNĄ taką instrukcję jak, krok po kroku, aplikować o pracę! Kliknij i aplikuj o pracę z głową!

Chodź na Instagram!
Udostępnij na Facebooku!

Najbardziej drażniące pytanie, jakie obijało mi się o uszy, kiedy to ja byłam w stanie błogosławionym. Ile powinnam przytyć w ciąży… Być może dlatego tak mnie ono denerwowało, że ja, już w pierwszym tygodniu ciąży, miałam dwa kilo na plusie. Taki urok. Możecie zajrzeć tu, tu i tu, a przypomnicie sobie, jak „fantastycznie” czułam się tocząc się przez okrągłe dziewięć miesięcy.

Ile powinnam przytyć w ciąży?

Czy mój tyłek nie będzie jak szafa? Może będę miała tylko brzuszek, jak 70% gwiazd polskiego szitbiznesu (pozostałe 30% to szkalowane przez pudelka gwiazdy, które śmiały w ciąży przytyć, a nie schudnąć!). No właśnie… Takie mamy wzorce! Na zrobione, wyfitnesowane mamy napatrzy się jedna, dwie, trzy, pięćset. I one naprawdę zaczynają myśleć, że są gorsze. Że coś z nimi jest nie tak.

Namiętnie czytałam jednego z bardzo popularnych blogów lifestylowych. CzytaŁAM. Do momentu, aż jego właścicielka nie zaszła w ciążę… Od tej chwili, kwestia wagi, na blogu, była tematem numer jeden. Pod każdym zdjęciem ze swoim brzuchem podkreślała, ile GRAMÓW przytyła  przez ostatni miesiąc. Pytała również o ciążowe przyrosty masy swoje czytelniczki. Kobieta, którą czyta mnóstwo młodych dziewczyn, dopiero układających sobie w głowach pewne wartości, pokazywała, że  tylko „minimalne tycie ciążowe” jest ok!

Wielka szkoda, że osoba mająca tak duży wpływ na wiele młodych ludzi, nazywa priorytetem coś, co nim nie jest.

Spasła się jak świnia

– Witam, chciałabym kupić płaszczyk- podeszłam do sprzedawczyni i zagaiłam.

Ta popatrzyła na mój wielki brzuch i podała mi swoje typy. Wszystko oczywiście w rozmiarze XXL.

– Kurcze.- powiedziałam przymierzając kolejny ciuch.- nie ma pani czegoś wyszczuplającego?- uśmiechnęłam się do ekspedientki licząc na odrobinę empatii.

– Przyjdzie taka gruba i myśli, że będzie w czymś dobrze wyglądać. Nie da się. W takim stanie, no nie da się.

A ja, stanęłam jak wryta, patrząc na swoje odbicie, które wyglądało coraz bardziej jak w krzywym zwierciadle.

Tak, tak. Miałam ochotę dać tej pani w twarz.

Prawda jest taka, że często martwimy się o swoją wagę nie przez wzgląd na zdrowie. Obawiamy się krzywych spojrzeń innych. Zwłaszcza tych, których zdanie powinnyśmy mieć głęboko w okrężnicy.

Czyli co z tym tyciem?

Przecież każda z nas jest inna. Tycie i pozostałe kwestie związane z ciążą, to sprawa indywidualna. Ja przetrwałam obydwie, przeobrażając się, w każdej z nich, w słonicę- cięższą o 26 kg. Oczywiście, nie mogłam znieść tego, jak wyglądam. Czułam z każdej strony presję bycia piękną, chudą i uśmiechniętą. Widziałam Zielińską, Wędzikowską i Sochę i się dołowałam. Bo ja…? Egzystowałam ze swoim gigantycznym brzuchem, którego nienawidziłam! Ciążowy brzuch mnie irytował, drażnił. Nie był dla mnie ani radością, ani powodem do dumy. Co innego dzieci, które w nim dojrzewały. Je kochałam i kocham ponad życie. Ale nie mój brzuch. O nie! Niemożność zawiązania sznurówek, konieczność chodzenia w butach męża, depilacja… Wszystko! Wszystko doprowadzało mnie do szewskiej pasji. Na wspomnianym wcześniej pudlu wylądowałabym w rubryce z Kardashianką (ufffff, całe szczęście chowałam się przed paparazzi!).

Nie zachęcam do prowadzenia niezdrowego stylu życia. Żyć trzeba zdrowo, tym bardziej, gdy pod sercem nosi się stworzenie pobierające pokarm z tego, co same jemy. Zdrowy styl życia, a tycie w ciąży to jednak dwie różne sprawy. Możesz odżywiać się zdrowo, a i tak waga idzie w górę. Możesz też zastępować ziemniaki chipsami, mięso czekoladą i przybrać na wadze parę kg. Tycie w ciąży jest indywidualną sprawą, zależną od mnóstwa czynników. Ja dopiero z perspektywy czasu widzę, że szukanie u wujka google odpowiedzi na pytanie: „Ile powinnam przytyć w ciąży” i zagłębianie się w wypowiedzi na forach internetowych jest bezsensowne!

Przyznajcie się, Wy też wertowałyście internet w poszukiwaniu takiej informacji?

A na zdjęciach moje 52 kg 🙂

Zapisz

Zapisz

Chodź na Instagram!
Udostępnij na Facebooku!


Chcesz znaleźć pracę, ale nie wiesz, jak się za to zabrać?

...i bądź lepsza od innych kandydatów!

Instrukcja, jak skutecznie apikować o pracę

Cześć! Jestem Monika i piszę bloga. Zostań ze mną- razem raźniej!

Post a Comment