Granice przyzwoitości


Chodź na Instagram!
Udostępnij na Facebooku!

Jest taki typ par, przy których, nawet jeśli bardzo byśmy chcieli, nie da się przebywać. Miłość? Ja rozumiem.  Pożądanie? To normalnie. Ale brak umiejętności opanowania własnych popędów. No nie… tego nie rozumiem i nigdy nie pojmę.

***

Siedzę ostatnio, bardzo kulturalnie, w kolejce do dentysty. Umówiona byłam na 14:00, ale to naturalne, że na swoją wizytę, umówioną na 14:00, czekam jeszcze o godzinie 15:12. I czekam. Ciągle i nieustannie, zniecierpliwiona, ale dzielna- czekam. Czytam gazetę, którą pozostawiono w poczekalni. Nie jakiś szmatławiec. Gazeta na poziomie. „Show”. W pewnym momencie, na koniec kolejki, dosiadła się para. Młodziutcy. Tak na moje oko mieli po 20 lat. Z racji tego, że było jedno krzesło, usiadł on. A na jego kolanach ona. Kiedy już oswoili się z sytuacją, z ludźmi, którzy czekali, tak jak oni, na wejście do gabinetu, zaczęli dawać sobie słodkie buziaczki. Takie „miziu miziu”, „cmoki cmoki”. Nagle, kątem oka widzę, jak pocałunki te stają się coraz głębsze. I naprawdę, nie chciałam na to patrzeć! Ale cholera, siedzieli naprzeciwko, i ten mój pieprzony kąt oka ciągle to widział. Było mi głupio. Starałam się nie zwracać na nich uwagi. Udało mi się zagłębić nawet w tą bzdurną gazetę, którą miałam w rękach. O Edycie Górniak sobie czytam. Kulturalnie. Nagle:

– Ałłłła- zawołała ta właśnie całująca dziewczyna.

Cała ekipa siedząca na korytarzu popatrzyła na nich przerażona.

– Ugryzłeś mnie wariacie.- zaczęła się chichrać.

Ufff. Wszyscy odetchnęliśmy z ulgą. To jednak nic poważnego. Para z powrotem wsadziła sobie języki do ust, dotykając nimi co najmniej wzajemnych dwunastnic. W końcu przyszła moja kolej. Do dentysty rzecz jasna. Nigdy się tak nie cieszyłam z wejścia do gabinetu pani doktor…

Po wyjściu, ubierając kurtkę, mój kąt oka nadal widział ich pożerające się nawzajem usta. W sumie, być może, tak domniemam, doczyszczali swoje przestrzenie między zębowe. Nowa technika.  Oral ble (dla oglądających rzecz jasna).

P.S.: Żeby nie było- nie mam nic przeciwko całowaniu. Są jednak pewne granice… granice przyzwoitości.

Chodź na Instagram!
Udostępnij na Facebooku!


Chcesz znaleźć pracę, ale nie wiesz, jak się za to zabrać?

...i bądź lepsza od innych kandydatów!

Instrukcja, jak skutecznie apikować o pracę

Cześć! Jestem Monika i piszę bloga. Zostań ze mną- razem raźniej!