Dziecięce wybory

Psss... Stworzyłam "coś" świetnego! Najlepszą i JEDYNĄ taką instrukcję jak, krok po kroku, aplikować o pracę! Kliknij i aplikuj o pracę z głową!

Chodź na Instagram!
Udostępnij na Facebooku!

Poprosiłam ostatnio Lubego, żeby ubrał Młodego. Ja karmiłam Młodą. Po 10 minutach wpadają do pokoju: Młody w spodniach dresowych- czerwonych (nie miałam o ich istnieniu zielonego pojęcia, więc były prawdopodobnie z tych,  które w ramach selekcji zostały zbunkrowane w pudle „nie do noszenia”). Do tego czerwona koszulka z długim rękawem,  czerwona kamizelka w serek (z tych sweterkowych- eleganckich).  No i oczywiście czerwone skarpetki.

– Boże, w coś ty go ubrał… Ma tyle ładnych ciuchów, które niekoniecznie są czerwone.

– Sam tak chciał.- odpowiedział bez większego przejęcia Luby.

W tym momencie przypomniałam sobie pewną sytuację z moim udziałem. Miałam wtedy około 5 lat. Moja mama była z bratem w szpitalu, więc siłą rzeczy opiekę nade mną sprawował tata. Była niedziela. Pamiętam jak dziś, bo zaraz po mszy jechaliśmy do mamy. Rano zaspany tata pakował rzeczy dla brata. Od niechcenia zapytał mnie w czym chcę iść. Ja w tym momencie poczułam zew wolności (w końcu ktoś dał mi możliwość samodzielnego wybrania stroju- a to dla takiego gówniarza powód do dumy)! Na co więc zdecydował się mały przedszkolak? Na najbardziej falbaniastą i balową suknię jaka była w szafie. Dokładniej- strój wróżki…

Tata…no cóż, chyba nie zauważył… albo! nie interesowało go zbytnio, co mam na sobie.

Prawdę mówiąc wszystko byłoby ok, gdyby nie fakt, że w trakcie mszy skrzydła odrobinę mi przeszkadzały. Ale od zawsze byłam twarda, więc  taki dyskomfort to dla mnie pikuś.

Pamiętam minę mamy, gdy zobaczyła mnie w drzwiach sali szpitalnej. I radość dwóch małych dziewczynek, które leżały na sali razem z moim bratem. W końcu przyszła do nich wróżka 😀

Tak sobie myślę, że ten czerwony strój Młodego nie był jeszcze najgorszy. Chociaż…ta kamizelka…z tymi dresami…!

Chodź na Instagram!
Udostępnij na Facebooku!


Chcesz znaleźć pracę, ale nie wiesz, jak się za to zabrać?

...i bądź lepsza od innych kandydatów!

Instrukcja, jak skutecznie apikować o pracę

Cześć! Jestem Monika i piszę bloga. Zostań ze mną- razem raźniej!

Comments

  • No i co się matka chłopaków czepiasz, dobrze sobie poradzili 😀

    21 września 2015
  • HAHAHAHA!!! Padłam i powstać nie mogę! 🙂 To śmieszne, bo zarówno my jak i mężczyźni walczymy o równość w wychowywaniu dzieci, ale…. sorry no! Faceci nadają się prawie do wszystkiego, kobiety też nadają się prawie do wszystkiego, ale… faceci nie potrafią ubierać dzieci!!! (tak jak my zabijać pająków ) Mój mąż już nawet nie podejmuje prób, bo choć szafa pełna ciuchów, to on zawsze w piżamę dziecko ubierze! ZAWSZE!!!! Nie rozróżnia i już… spodnie są, koszulka jest, a w dodatku z kompletu więc pasi! 🙂

    21 września 2015
    • Podpisuję się obiema rękami. Mój mąż zawsze pyta, gdzie są ubrania naszych dziewczynek (nawet, jak ciuchy są przygotowane i leżą na wierzchu) i notorycznie wyciąga złą długość rękawa – kiedy szuka koszulkę z krótkim rękawem, to wyciąga z długim i odwrotnie. Na niektóre dobory kolorystyczne zaś wolę spuścić zasłonę milczenia… Poza tym sukienka i spódniczka to jest to samo. 🙂

      22 września 2015
  • Uśmiałam się 🙂

    22 września 2015
  • Radosny wpis, haaa .. bardzo! 😉

    22 września 2015
  • Chciałam Cię zaprosić do pewnej zabawy. Zasady w ostatnim wpisie na moim blogu 🙂

    24 września 2015

Post a Comment