Co można znaleźć w pudełku po butach

 Klikając tutaj przejdziesz do najlepszej i JEDYNEJ takiej instrukcji- jak, krok po kroku, aplikować o pracę! Kliknij i aplikuj o pracę z głową!

Chodź na Instagram!
Udostępnij na Facebooku!

Sierpień 2015

– Rany! Co tak  śmierdzi w garażu?- zapytałam mamę stojącą  przy piecu w kuchni.

– No nie wiem! Od paru dni szukamy i nie możemy się z tatą doszukać.

– Nie do wytrzymania. Idę poszperać- i zabrałam się za przegrzebywanie garażowych półek.

– Rany boskie!!!!!!!!!!!- wykrzyczałam na cały głos.

Na środek garażu rzuciłam otwarte pudełko po butach, a w nim…

– To jest gówno! Ktoś nam podrzucił gówno! Ja pierniczę!

– Niemożliwe!- powiedziała moja rodzicielka.

– Zaraz,  zaraz…- coś zaczęłam sobie przypominać.

Lipiec 2012

– Wszystko już zabrane?- zapytałam Lubego przygotowującego się na samolot.

– Tak. Wszystko. Mam nadzieję.

Mój, jeszcze wtedy chłopak, wybierał się do pracy do Anglii. Musiałam zawieźć go na lotnisko w Katowicach. Było to dla mnie mega wielkie przeżycie, bo pierwszy raz miałam sama (w powrotną stronę) wracać tak długą drogę.

Na lotnisku się popłakałam- co najmniej jakby leciał na 5 lat :-D. W końcu musieliśmy się rozstać. W pewnym momencie dostaję SMS: „Kochanie. Do pudełka po butach włożyłem swojską kiełbasę, którą dostałem z domu, a nie zdążyłem zjeść. Pamiętaj o niej.”. Odpisałam mu zdawkowe: „OK”.

Sierpień 2015

– Zaraz, zaraz…- coś zaczęłam sobie przypominać.- To chyba tzw. kiełbasa długo dojrzewająca…

A w reklamie mówili, że czekanie jest najgorsze. Nie, nie kochani. To co pozostało z tej kiełbasy było  gorsze 😀

Powiedzcie, że nie tylko ja mam taka sklerozę… Wam też się „udało” o czymś zapomnieć na aż tak długo…?

_______________________________________________________________

Kiedy tylko dzieciaki zasną, człowiek chce jak najwięcej czasu poświęcić swojej drugiej połówce. Pielęgnować miłość w różnoraki sposób.  Czyż nie?… CZYTAJ KOLEJNĄ HISTORIĘ>>>

Zapisz

Zapisz

Chodź na Instagram!
Udostępnij na Facebooku!


Chcesz znaleźć pracę, ale nie wiesz, jak się za to zabrać?

...i bądź lepsza od innych kandydatów!

Instrukcja, jak skutecznie apikować o pracę

Cześć! Jestem Monika i piszę bloga. Zostań ze mną- razem raźniej!

Comments

  • Padłam! 🙂 hahahahaha! Ja zostawiałam niezjedzone kanapki ze szkoły na całe wakacje. Wyjmowałam z plecaka dopiero, gdy dwa dni przed szkołą mama chciała go wyprać. Teraz znajduję czasem takie kanapki w torbie męża. 🙂 ostatnio coś śmierdziało w kuchni i też nie umieliśmy zlokalizować. Po dłuższym poszukiwaniu mąż odnalazł reklamówkę z jabłkami, które przytachałam kiedyś z ogródka na kompot. Potem o nich zapomniałam i zgniły! 🙂 W dodatku wpadły między kuchenkę a ścianę i jakoś nie przyszło mi do głowy, żeby tam czegoś szukać. 🙂

    19 grudnia 2015
  • Haha, no ubawiłam się, nie powiem 🙂

    20 grudnia 2015
  • reply
    ~Julia

    Ha ha ha! Dobre. 😉
    Nie martw się – nie jesteś sama. Ja jeśli o takie rzeczy chodzi mam straszną sklerozę. Non stop zapominam po co przyszłam do pokoju, gdzie położyłam kluczyki od auta, albo chowam coś, żeby się nie zgubiło, a potem.. zapominam gdzie ja to schowałam. A z takich hardcorowych rzeczy to bardziej mój mąż. W jego plecakach/torbach można znaleźć bardzo ciekawe rzeczy. Ostatnio sprzątając garderobę znalazłam pudełko z sałatką, którą zrobiłam mu na drogę jakieś pół roku temu. Tak jak i przepocone koszulki, które są WSZĘDZIE. Jestem pewna, że one się mnożą!

    20 grudnia 2015
  • Haha, dobre 🙂 Myślę, że zapomniałaś dlatego, że bardziej byłaś przejęta drogą powrotną 🙂

    15 lipca 2016

Post a Comment