Co blokuje młode mamy przed podjęciem pracy

Dzisiaj chciałam poruszyć temat,  który zainteresuje osoby chcące zmienić swoje życie zawodowe. Przez ostatnie dwa lata przeszłam wiele rozmów kwalifikacyjnych na przeróżne stanowiska. Miałam moment, kiedy próbowałam swoich sił w zawodzie wyuczonym. Zdałam sobie wtedy sprawę, że studiowałam przez pięć lat coś, czego szczerze nie lubiłam (mimo, że przychodziło mi z łatwością) i jeśli miałabym robić to przez całe życie (lub nawet jakąś jego część), nie byłabym szczęśliwa. Ponad to, w mojej okolicy niewiele jest firm, w których mogłabym wykorzystać swoją wiedzę, a zmiana miejsca zamieszkania nie wchodzi w grę. Postanowiłam więc doskonalić swoje umiejętności w zakresie, który mnie interesuje, ciekawi i w którym poruszam się bez problemu. Tak więc, gdyby ktoś zapytał mnie, co dało mi blogowanie, to śmiało mogę przyznać, że były to prawie cztery lata intensywnego kursu z zakresu marketingu internetowego i komunikacji za pośrednictwem Social Media.

Przez ostatnie miesiące otrzymałam masę mali. Od kobiet, które cierpią z powodu braku własnej gotówki. Ba! Wiele z nich staje się wręcz ofiarami przemocy finansowej. Postanowiłam więc, że oprócz opisywania niektórych nadesłanych historii, stworzę cykl artykułów, dzięki którym kobiety borykające się z tym problemem, będą mogły skorzystać z zawartych na blogu rad. Szykuję poradnik, w którym znajdziecie, jak krok po kroku, bez marnowania czasu, starać się o pracę. Co zrobić na każdym etapie rekrutacji, aby otrzymać zaproszenie na rozmowę. Jak prowadzić konwersację, by finalnie otrzymać pracę na jak najlepszych warunkach. Napiszę też o tym, kiedy ofertę odrzucić (i nie jest to absolutnie kwestia dumy i wygórowanych wymagań, a jedynie szacunku do własnej osoby). Oprócz tego sporo będzie informacji dla tych, które nie wyobrażają sobie pójścia na etat.

Odbyłyśmy ostatnio z dziewczynami pogadankę, na moich Insta Stories (o tutaj- KLIK) oraz w naszej tajnej grupie na Facebooku, na temat tego, co blokuje młode mamy przed powrotem do pracy. Postanowiłam zebrać to wszystko właśnie tutaj! Ciekawa jestem, czy jest coś, co dodałybyście do tej listy? Po tak długim wstępie, przed Wami lista blokerów pracowniczych, wskazanych przez moje czytelniczki.

Brak pomocy ze strony partnera

Okazuje się, że są mężowie/partnerzy, którzy przez lata przywykli do tego, że opieka nad dzieckiem w  godzinach mężowskiej pracy przypada żonie. Tak bardzo do tego przywykli, że gdy małżonka wyrazi chęć zmian pod kątem zawodowym, ci zaczynają używać argumentów zniechęcających. „Chcesz znaleźć pracę? Ok, ale…” i tutaj zaczyna się litania kobiecych powinności:

  • musisz znaleźć opiekunkę dla dzieci;
  • musisz zorganizować przedszkole dla dzieci;
  • musisz się tak zorganizować, by je zaprowadzać i odbierać z przedszkola;
  • musisz tyle zarabiać, by opłacić opiekunkę/przedszkole;
  • będziesz musiała gotować wieczorami, by posiłki były następnego dnia gotowe;
  • będziesz musiała zorganizować sobie transport do pracy (samochód zarezerwowany jest dla męża).

Jak widać, dla niektórych, słowo kompromis oznacza bezgraniczne poświęcanie się jednej ze stron. I wiecie co… nie dziwię się, że dziewczyny, które słyszą coś takiego rezygnują z walki o etat. Bo gdy do masy aktualnych obowiązków dorzucimy pracę, robi się intensywnie. W tym przypadku kobiety argumentują swoją zawodową bierność obawami: że nie podołają nadmiarowi obowiązków i że ucierpią na tym dzieci.

Brak możliwości znalezienia pracy w godzinach otwarcia przedszkoli

Punkt ten nie wymaga dogłębnego tłumaczenia.

Zbyt mało miejsc w żłobkach i przedszkolach

Jak wiele z Was przeczytało na listach przedszkolnych „niezakwalifikowany/niezakwalifikowana”? Okazuje się, że są miasta, w których nawet w przedszkolach i żłobkach prywatnych brakuje miejsc.

Wysokie stawki niań

Z jednej strony uważam, że należy odpowiednio płacić tym, którzy odpowiadają za nasze dzieci.  Jeśli jednak okazuje się, że koszt nianiu przewyższa wypłatę…może się to okazać po prostu nieopłacalne.

Niechęć do pozostawiania dzieci na cały dzień

Większość pracodawców proponuje pracę od 9 do 17:30- 18:00. Do tego dochodzi dojazd do pracy (biorąc pod uwagę, że droga do i z pracy odbywa się w godzinach szczytu- około godziny w jedną stronę), daje nam około dziesięciu godzin poza domem. Wiele mam nie wyobraża sobie pozostawiania dziecka na tak długo. Piszą, że chciałyby znaleźć pracę, ale nie są w stanie zrobić tego kosztem więzi dziecko-rodzic.

Brak możliwości pracy zdalnej

W zawodzie kasjera, czy listonosza, nie byłoby to możliwe. Jest jednak wiele profesji, gdzie pracodawca rzeczywiście mógłby pójść na rękę i dać nam możliwość pracy zdalnej. Niewielu jednak godzi się na taki układ. Głównie ze względu na to, że mając pracownika pod ręką jest w stanie chociażby kontrolować jego poczynania.

Zbyt długa nieobecność na rynku pracy

Zdarza się , że mamy, po długiej przerwie związanej z wychowywaniem dzieci, czują paniczny strach przed podjęciem pracy. Ich samoocena jest obniżona, czują się gorsze i zamiast mieć pewność, że pracę znajdą, są wręcz przekonane o tym, że pracodawca wybierze kogoś innego. A skoro tak- po co próbować?

Zbyt niskie proponowane zarobki

Niestety… Są pracodawcy, którzy nie szukają wartościowego pracownika, a jedynie taniej siły roboczej. W takim przypadku, nawet jeśli bardzo byśmy chcieli, nie podejmiemy pracy, która zamiast być dla nas źródłem utrzymania, stałaby się bezzwrotną i ciągłą inwestycją.

Zamykanie się naszego pracopoglądu w obrębie jednego stanowiska

To, że skończyłyśmy studia X nie oznacza, że nie możemy pracować w branży Y. Wiele wypracowanych umiejętności oraz wiedzę wykorzystamy w innych dziedzinach! Trzeba jedynie odpowiednio dopracować swój profil do wymagań stanowiska.

Dlaczego trzeba próbować zdobyć finansową niezależność?

Kobieta niezależna finansowo staje się pewna siebie. Jest szczęśliwsza i spokojniejsza! Ma poczucie bezpieczeństwa, które, jak wiemy, jest niezbędne do prawidłowego funkcjonowania. Dlatego o finansową niezależność trzeba powalczyć. Chciałam jednak wspomnieć, że przy wprowadzaniu w życie dużych zmian, jaką niewątpliwie jest podjęcie pracy, ważne są dwie rzeczy: wsparcie i zrozumienia partnera oraz rzeczywista chęć zmiany.

Zapraszam Cię do zakładki „Praca (KLIK)” i przeczytania artykułów, dzięki którym staranie się o pracę będzie o wiele łatwiejsze i przyniesie lepsze rezultaty!


Koniecznie dołącz do mnie na Instagramie!

2 comments

  1. A ja mam pytanie dotyczące zmiany pracy, jak odnaleźć to co się chce robić? Tzn. wiadomo, mamy pewne predyspozycje itd. ale mam pracę która mnie nie satysfakcjonuję i kompletnie nie wiem co mogłaby robić, w jakim iść kierunku…

Dodaj komentarz