„Ciocia dobra rada”- zawsze prawdę powie?

Psss... Stworzyłam "coś" świetnego! Najlepszą i JEDYNĄ taką instrukcję jak, krok po kroku, aplikować o pracę! Kliknij i aplikuj o pracę z głową!

Chodź na Instagram!
Udostępnij na Facebooku!

Jestem pewna, że niejednokrotnie, zarówno będąc w ciąży jak i po urodzeniu dziecka, słyszałaś mnóstwo rad ze strony babć, cioć, lub co lepsza- bezdzietnych znajomych, na temat dzieci i sposobu ich wychowywania. Oczywiście uważam, że nie wszystkie wskazówki są złe i te cenne warto wziąć sobie do serca. Jest jednak mnóstwo takich, którymi matka nie powinna się ani sugerować ani przejmować. Z niektórych nawet powinna się śmiać. Wybrałam kilka najciekawszych „złotych rad”! Ciekawa jesteś mojego TOP 8? No to zaczynamy!

Nie przekraczaj leżącego dziecka, bo nie urośnie!

To jest hit, którego słuchałam odkąd tylko pamiętam. I to na pewno z tego powodu jestem niska… Żadne geny, dziedziczenie. Kto by wierzył w takie bzdury! Po prostu notorycznie, w dzieciństwie, przechodzono nade mną okrakiem! Szkoda, że przekraczanie leżącego nie wpływa na redukcję tkanki tłuszczowej w miejscu na wysokości okraczania… Wtedy całymi dniami leżałabym na podłodze, w najbardziej przechodnim miejscu w domu!

Aby przygotować brodawki do karmienia piersią, powinnaś przed porodem trzeć je ostrym ręcznikiem.

Dodam tylko, że lepszy efekt uzyskamy używając do tego szczotki ryżowej.

Nie pij wody w trakcie karmienia piersią, bo Twoje mleko będzie rzadkie.

Jest to mit. W trakcie karmienia należy odpowiednio nawadniać organizm (jak zawsze zresztą!). Kobieta karmiąca powinna pić około 2 litrów wody dziennie. Nie wpływa to w żaden sposób na gęstość pokarmu.

Jedz świńskie podgardle w czasie karmienia. Mleko będzie tłustsze.

Cóż mogę napisać… Chrum!

Czerwona kokardka przy wózku.

Ten gadżet nie jest ozdobą! Ma działać niczym tarcza ochronna dla małego dziecka, gdyby przypadkiem czarnoksiężnik chciał rzucić na nie urok! Także pamiętaj, że gdy „zły człowiek” chce przekląć dziecko, zapatrzy się na kokardkę i zapomni o rzuceniu zaklęcia na malucha. Nie śmiej się! To naprawdę ma działać w ten sposób. Choć teraz często ludzie traktują czerwoną kokardkę bardziej jako tradycję.

Dokarmiaj dziecko wodą z glukozą, bo glukoza ma mnóstwo wartości odżywczych oraz witamin.

Gdyby tak było, miałabym hiperwitaminozę!

Gdy dziecko płacze i nie jesteś w stanie odczytać, co mu jest- poliż jego czoło.

Bardzo chciałam znaleźć jakieś uzasadnienie tej metody. Bardzo! Nawet chciałam w zabawny sposób to skomentować. Nic jednak nie jest bardziej zabawne niż sama rada!

Dziecko nie może ćwiczyć zbyt intensywnie, bo będzie głupie.

W tej „złotej radzie” chodzi o to, że gdy poślesz dziecko na zajęcia sportowe, zamiast mózgu rozwiną się…mięśnie. Także Kochana, pamiętaj, albo to, albo to.

***

Jestem zdania, że tego typu rady należy ZAPISYWAĆ! Kompletnie się nimi nie przejmować, nie brać ich do siebie, a, w razie wątpliwości, sprawdzić ich zasadność (lub brak zasadności).

Drogie moje. Teraz Wasza kolej! Czekam na Wasze hity!!

____________________________________________________________________

„Do pewnego momentu w naszym życiu jest to temat tabu. W towarzystwie się o tym nie rozmawia. Jest to dosyć krępujący i wstydliwy wątek. Dopiero, kiedy urodzi się dziecko, następuje przełom. Wszystko zmienia się o 180 stopni.. CZYTAJ KOLEJNĄ HISTORIĘ>>>

Chodź na Instagram!
Udostępnij na Facebooku!


Chcesz znaleźć pracę, ale nie wiesz, jak się za to zabrać?

...i bądź lepsza od innych kandydatów!

Instrukcja, jak skutecznie apikować o pracę

Cześć! Jestem Monika i piszę bloga. Zostań ze mną- razem raźniej!

Comments

  • Dla mnie najdziwniejsze było to, żeby nie kupować nic dziecku zanim się urodzi. Cóż. Szkodnikom wyprawkę przygotowałam miesiąc przed porodem. Żyją i mają się dobrze. Nie wyobrażam sobie po cesarce biegania po sklepach z ssaczkiem przypiętym do piersi!

    13 października 2016
  • reply
    Lucy Li

    No ja jeszcze wiem, żeby być chrzestną nie można być absolutnie w ciąży!!! Bo Twoje własne dziecko poronisz lub umrze od razu jak urodzisz.. Bez komentarza. Brak słów

    14 października 2016

Post a Comment