Kupiłam sobie batonik, Miałam ochotę na niego! Mimo, że jestem na diecie.. Lecz jeden batonik? Nic złego! Wiadomo! Drzwi przymknęłam za sobą. Zasiadłam wdzięcznie w pokoju, Cudownie się delektując Matczyną chwilą spokoju. Gdy woń czekolady poczułam, Otwierając pysznego Pierrota. Poczułam, że jeszcze większa Mnie naszła na niego ochota. #MójUlubiony Tak celebrując ten moment, Na chwilę

Pachniesz mi. Życie. Radości i złości, Miłości, słabości. Pachną mi. Zamykam oczy i czuję: Jak gumę Turbo żuję. Jak spaceruję lasem. Pamiętam Jak do domu babci wbiegałam. I to, jak pachniały jej włosy Kiedy się z nią żegnałam. I płakałam. Choć mała byłam- - Rozumiałam. Tamte perfumy okropne pamiętam, Które w prezencie dostałam. I które na siebie