Teksty z fanpejdża

Koleżanka

Człowiek to NIBY istota coraz bardziej bezwstydna, ale jednak „wstydna”. Zwłaszcza, gdy ma problemy lub przejścia natury wstydliwej lub kłopotliwej. I kiedy takowe problemy lub przejścia, natury wstydliwej lub kłopotliwej, pojawiają się, a człowiek taki, wstydliwy i nieśmiały, ma ochotę się wygadać, opisuje swoją historię z perspektywy KOLEŻANKI… Tak więc ja dzisiaj, po tym krótkim…

„Nieee, jeszcze nie jestem na to gotowy”, czyli dialogi rodzinne w wydaniu czytelniczek!

Na Facebooku istnieje pewna grupa o zacnej nazwie „Grupa Na macierzyńskim„. Grupa ta jest absolutnie najlepszą grupą w internecie. Dlaczego? Ano dlatego, że to właśnie w tej grupie dziewczyny w większości  i garstka mężczyzn, publikują absolutnie fenomenalne dialogi z życia małżeńsko-rodzicielskiego. Za ich zgodą postanowiłam stworzyć tekst poświęcony ich dialogom i historiom. Przygotujcie się i…

Pole lizać

Każdy z nas, choć raz w życiu, chciał wykazać się błyskotliwością i elokwencją. Wiecie, taki moment nagle przychodzi, taka chwila, w której się nam wydaje, że jesteśmy chodzącym leksykonem, matką i ojcem nauki, mistrzem Podlasia w rozwiązywaniu krzyżówek i najbardziej oczytanym człowiekiem w kraju, po czym zaczynamy wypowiedź korzystając ze słowa pochodzącego ze słownika wyrazów…

O palcu, czarownicy i chorobie psychicznej

Przygotowałam dla Was małe zestawienie tekstów z fanpageu. Dodatkowo powstała oddzielna kategoria na blogu, o takim właśnie wdzięcznym tytule >>Teksty z fanpejdża<<. Zapraszam! Have fun! Z poradnika rodzicielstwa, Dla każdego laika! Sprawdzanie stanu pampersa Wkładając palec do środka To jest ZŁA TECHNIKA. #KażdyMaPrawoPopełnićBłąd Nagroda za zajęcie pierwszego miejsca w kategorii „Najzabawniejszy tekst weekendu” gooooooooołs…. tuuuuuu……

Siusiajka

– Mamoooooo!- przybiega do mnie Młody z płaczem. – Co się stało?- pytam i go przytulam. – Uderzyłem się w siusiajkę.- woła przez łzy. – Bardzo? – Baaaaaaaaaaaaaaaaardzo- szlocha. Dech mi zaparło, wszak wiadomo, że z męskością nie ma żartów. Przerażona zabieram syna do łazienki. Dokonuję oględzin. Patrzę, czy ten siusiak nie spuchnięty, czy nie…