Bo mnie się należy…


Chodź na Instagram!
Udostępnij na Facebooku!

Wyobraźmy sobie, zupełnie hipotetycznie, że jest pewna rodzina. Powiedzmy, że jest wielodzietna. Z tych biednych wielodzietnych. Ledwo wiążą koniec z końcem. Dobrzy ludzie zorganizowali więc akcję. Chodziło oczywiście o pomoc tejże rodzinie. Odzew, jak zazwyczaj bywa w takich przypadkach, jest niesamowity. Rodzina taka otrzymuje bon na zakup okien do całego domu! Pewien anonim funduje podłogi. Dostają telewizor, komputer, każde dziecko telefon komórkowy. Każdy członek rodziny dostał taką ilość ubrań, że przeciętny mieszkaniec naszego kraju nie ma nawet połowy z tego. Dla najmłodszego dziecka ufundowano wózek, nowe łóżeczko, wanienkę, zapas pampersów, itd…- całą wyprawkę (samo to to koszt dobrych paru tysięcy złotych).

Piękny gest dobrych ludzi

Piękny gest. Ludzka bezinteresowność. Są przecież ludzie z wielkim sercem! A co powiecie, jeśli dodam- również zupełnie hipotetycznie (!), że rodzina, której udzielona została pomoc nie robi NIC. Ojciec nie przyjmie żadnej, nawet lekkiej, pracy polegającej na grabieniu liści, czy zamiataniu chodnika. Bo to hańbi… Za to, razem z żoną, co dzień rano, wpadają do sklepu i kupują zapas alkoholu na cały dzień. Matka pije i pali. Piła i paliła również gdy była w ciążach. Wszystkich! Dlatego załóżmy, także zupełnie hipotetycznie, że każde ich dziecko ma widoczne zmiany w wyglądzie spowodowane zespołem poalkoholowym. Intelektualnie niestety też odbiegają od rówieśników. Co najgorsze, cała gromadka ich dzieci została wychowana w przekonaniu, że z racji tego, że są biedni, pokrzywdzeni przez los (a tak naprawdę pokrzywdzeni przez nieodpowiedzialnych rodziców) wszystko im się należy. Nie uczą się, bo są biedne. Za wycieczki szkolne ma płacić wychowawca, lub składają się dzieci w klasie, bo im się należy. Nie uczą się, bo przecież nie muszą- są biedni. Klną i plują na innych, bo przecież są pokrzywdzeni przez los- im wolno.

Bo mnie się należy

Patrząc na takie rodziny można stwierdzić, że lepiej nie robić nic. Lepiej siedzieć w domu. Mieć syf, kiłę i mogiłę. Gdy już zatoniemy w długach, biedzie i brudzie ktoś się zlituje. Komuś zrobi się nas żal. W końcu  ludzie, którzy pracowali ciężko na swój sukces i swoje pieniądze, wymienią nam okna i podłogi. Kupią najlepszą plazmę we wsi. Bo ich przecież stać! Mają kasę, ich obowiązkiem jest pomagać.

Właśnie NIE! Ci, których stać na taką pomoc niejednokrotnie poświęcili znaczną część swojego życia na naukę i pracę. Sukces jest zwieńczeniem ich starań. I wszystko co mają zawdzięczają sobie i swoim bliskim. Dlatego to, co mają, należy się tylko im. Nie mają żadnego obowiązku rozdawać, dzielić się.

Nie możemy uczyć nieróbstwa i wynagradzania za to nieróbstwo. Ile osób pracuje za marne grosze, by utrzymać rodzinę? Odkłada latami z najniższej krajowej, by wstawić dobre okna w domu.

Czy tylko ja uważam, że telewizor i wypasione smartfony nie są potrzebą podstawową? Zwłaszcza dla dzieci, które kompletnie się nie uczą i prawdopodobnie każdą wolną chwilę spożytkują na gry i oglądanie ogłupiających programów! Takim dzieciakom potrzeba dobrych książek, być może korepetycji, logopedy, rehabilitacji, leczenia… I nie wystarczy dać im na to pieniądze. Bo rodzice przepiją, albo wydadzą na głupoty (niestety często tak się dzieje, że gdy człowiek dostaje nagły przypływ gotówki- głupieje). Dużo by można na ten temat pisać.

Taki „homo nierobo” będzie naprawdę myślał, że psim obowiązkiem każdego innego obywatela jest pomóc temu „ubogiemu”.

***

Jakiekolwiek zbieżności i podobieństwa są przypadkowe.

Chodź na Instagram!
Udostępnij na Facebooku!


Chcesz znaleźć pracę, ale nie wiesz, jak się za to zabrać?

...i bądź lepsza od innych kandydatów!

Instrukcja, jak skutecznie apikować o pracę

Cześć! Jestem Monika i piszę bloga. Zostań ze mną- razem raźniej!