Zasmucił się Krzysiu, Obraził na świat. Bo w życiu ma ciężej niż jego brat. I siostra. I Zosia. I Jacek. Gosposia. Sklepikarz z osiedla. Handlowiec z Wedla. I wszyscy. Pokopał kamyczki W ziemię tupnął nóżką Na innych się oglądał Zamiast iść swą dróżką. Aż pewnego ranka Przebrała się miarka. Wzięła mama Krzysia Na krzesło wsadziła I po minie sądząc trochę