Z myślą o dzieciach

W obecnych czasach większość książek dla dzieci robionych jest z myślą o dorosłych. To na dorosłych książka ma wywrzeć pozytywne wrażenie, w końcu to oni podejmują decyzję zakupową. Ja postawiłam sobie za cel stworzenie produktu Z MYŚLĄ O DZIECIACH. A przecież dzieci świat postrzegają zupełnie inaczej niż my!

Agnieszka Starok- pisarka, właścicielka wydawnictwa Tekturka, o tym jak rodził się pomysł i dojrzewał projekt bardzo „Dobrej książeczki” oraz jak to się stało, że jedno z jej literackich dzieł ilustrował Vincent van Gogh!


Obcowanie z książkami, wspólne-moje i mojego syna, dało mi obraz dziecięcych zainteresowań na każdym etapie jego rozwoju. Przekonałam się na własnej skórze, że to, co podoba się mnie, niekoniecznie spełnia oczekiwania mojego syna.


Wiesz… w szkole podręczniki zmieniają się rok w rok, dzięki czemu zawartość książki jest idealnie dopasowana do dziecięcych MOŻLIWOŚCI. Dlaczego więc nie stosować tego typu systemu, gdy dziecko jest małe? Dzięki dobrze dobranemu „wnętrzu” jesteśmy w stanie odpowiednio stymulować dziecięcy mózg- który na etapie niemowlęcym i wczesnodziecięcym rozwija się najszybciej! Doszłam do wniosku, że skoro brakuje na rynku książek dostosowanych do wąskich grup wiekowych, warto byłoby stworzyć taki produkt! Obiecałam sobie jednak, że jeśli rzeczywiście chcę wypuścić na rynek „coś” tak precyzyjnie dostosowanego do dziecięcych preferencji, muszę poprzeć wszystko konkretną wiedzą. Bez „naciągania faktów”, błędów i „wydaje-mi-się-że-jest-dobrze”.


Praca nad serią Dobra książeczka trwała rok. Był to rok ciężkiej i intensywnej pracy, ale… ale było warto! Seria została stworzona w oparciu o wyniki badań z zakresu psychologii. Była konsultowana i opiniowana przez czołowych polskich psychologów.


Jeśli mam być szczera- efekty pracy zaskoczyły nawet mnie! Nie spodziewałam się, że psychologii rozwojowej znanych jest tak wiele faktów dotyczących mózgu dziecka i nikt w swoich publikacjach dotychczas tego nie wykorzystał!

Co warto wiedzieć, a co jest najmocniejszym argumentem przemawiającym za moim pierwszym „literackim dzieckiem” to to, że pokazując małemu człowiekowi nową rzecz, dostosowaną do jego możliwości percepcyjnych, w jego mózgu tworzą się nowe połączenia nerwowe. Odkrywcy tego faktu- Torsten Wiesel i David Hubel, zostali uhonorowani nagrodą Nobla.

Czy to nie jest niesamowite?! Doborem odpowiednich bodźców dostarczanych dziecku w Dobrej książeczce, możemy wpływać na rozwój jego mózgu!


Rodzice do mnie piszą! Na każdym kroku otrzymuję sygnały, że dzieci, które do tej pory nie wykazywały zainteresowania książkami, pokochały Dobrą książeczkę. Co lepsze, z całej serii, którą rodzice mają w posiadaniu, dziecko samodzielnie wybiera właśnie tę adekwatną do jego przedziału wiekowego!

Oczywiście wszyscy mamy świadomość, że każde dziecko rozwija się nieco inaczej. Niekiedy granice etapów nieznacznie się przesuwają i nie jest to powód do niepokoju. Chodzi o zachowanie kolejności następujących po sobie faz rozwojowych. To, co drażniło mnie na półkach sklepowych to właśnie to, że książki dla dzieci są bardzo nieuporządkowane. Dlatego postanowiłam „coś z tym zrobić”. Seria Dobra książeczka składa się z siedmiu części:

  1. 0-3 miesiące i 3-6 miesięcy– tzw. obrazki kontrastowe- ale(!) z użyciem odpowiednich kolorów;
  2. 6-12  miesięcy– pojedyncze rzeczowniki;
  3. 1- 1,5 roku– proste zdania pojedyncze;
  4. 1,5- 2 lat– zdania współrzędnie złożone i krótkie dialogi;
  5. 2-2,5 roku– bardziej skomplikowane dialogi i zdania podrzędnie złożone;
  6. 2,5- 3 lata– elementy magiczne oraz pokazanie mechanizmów  przyczynowo- skutkowych.

Dobra książeczka stała się początkiem mojej przygody z tworzeniem książek dla dzieci oraz przełomem w mojej zawodowej karierze. Odkąd pamiętam pisałam do szuflady. Wiersze, opowiadania. Nigdy jednak nie traktowałam tego „na poważnie”. Było to tak odległe i nierealne… Nawet w momencie ukończenia filologii polskiej nie przyszło mi do głowy, że będę kiedyś pisać nie tylko dla siebie, ale również dla innych! I to dla tych najmniejszych.


Razem z mężem założyliśmy wydawnictwo. Szybko zrozumiałam, że odnalazłam swoje miejsce na ziemi. W głowie zaczęły rodzić się coraz to nowsze pomysły.


Kolejna seria książek- Malarze dzieciom, powstała z mojego zamiłowania do historii sztuki i malarstwa. To było „moment”… gdy oglądając album z twórczością Vincenta van Gogha pomyślałam: „Dlaczego by nie spróbować ułożyć obrazów w ciekawą dla dziecka historię!”. Koncept tych książek polega na przekazaniu maluchowi opowiastki, pozwalając przy okazji  zapoznać się ze sztuką na najwyższym poziomie- ale w nieprzytłaczającej dziecko formie.


Malarze dzieciom podobnie, jak Dobra Książeczka, jest serią przemyślaną w każdym calu. Została wydana w dużym formacie- tak, aby obrazy mogły zostać zaprezentowane w całej swojej krasie! Grube tekturowe strony sprawiają, że książka posłuży długie lata. Dlaczego tak ważna jest jej trwałość? Ponieważ, dzięki zastosowaniu drukowanego bezszeryfowego kroju pisma i dużym literom, książeczki z tej serii są idealne do nauki czytania.


Obcowanie ze sztuką daje nam niesamowite korzyści. Tak, tak. Nam! Ponieważ rodzic najczęściej towarzyszy dziecku w trakcie czytania- korzyści ze wspólnego wertowania książki odnoszą więc i mali i duzi! Obcowanie ze sztuką uwrażliwia na piękno, wycisza, kształtuje obraz świata, wyostrza zmysły. W dobie słodkich kotków i piesków seria Malarze dzieciom jest produktem niszowym,  który zupełnie inaczej oddziałuje na dziecięce zmysły.


Seria Malarze dzieciom składa się z trzech części:

  1. W sekretnym ogrodzie („zilustrował” Claude Monet)
  2. Czyj to domek („zilustrował” Vincent van Gogh)
  3. Baletnice („zilustrował” Edgar Degas)

Teksty zostały ułożone tak, aby zainteresować nawet dwulatka. Najmniej skomplikowana jest książka Czyj to domek z obrazami Vincenta van Gogha i to ona będzie najlepszym wyborem na początek drogi związanej z oswajaniem ze sztuką.


Głównym powodem, dla którego rodzice decydują się właśnie na moje książki jest fakt, że pozytywnie wpływają one na rozwój ich dzieci. Skąd moja pewność? Laureaci nagrody Nobla nie mogą się mylić! Po prostu.

Rozmawiałam z Panią Agnieszką Starok- mamą, pisarką- autorką Dobrej książeczki oraz serii Malarze dzieciom, właścicielką

WYDAWNICTWA TEKTURKA

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

  • No popatrz, to w sumie oczywiste że zabawki robi się kolorowe i pstrokate żeby przyciągały wzrok dzieci, ale całe opisy i funkcjonalność pod rodziców, żeby im się wydawało że to dobre dla dzieci.

    • Szczerze mówiąc nigdy nie interesowałam się „psychologią”, dlatego tak niesamowite było dla mnie to, o czym mówiła Pani Agnieszka.