Własność

Każdy z nas doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że własność to rzecz święta. Nie zabieramy czyichś rzeczy, pieniędzy- majątku w rozumieniu ogólnym. To takie…naturalne. A każdy, kto łamie pradawne i nie tylko katolików obowiązujące prawo- „nie kradnij”, nazywany jest złodziejem.

Wielka szkoda, że taki ogrom ludzi po prostu nie wie, że kopiowanie czegokolwiek jest zabronione. Nieważne, czy jest to drukowana książka, czy internet, każda własność intelektualna, do której autor nie zrzekł się praw autorskich, NIE MA PRAWA BYĆ PODAWANA DALEJ bez chociażby podawania źródła pochodzenia (nie będę się rozwodziła w tej materii, google pęka w szwach od definicji i porad w tym zakresie).

Nigdy nie przypuszczałam, że spotka to mnie. 31 maja 2017 roku na swoim fanpageu opublikowałam tekst: KLIK. Okazało się, że rozszedł się po internetach jak wirus. Wszystko byłoby w porządku, gdyby nie znalazły się osoby, które pomijając opcję „Udostępnij”, skopiowały mój tekst kasując autora- czyli  mnie.

Opcja „Udostępnij” na facebooku, jak sama nazwa wskazuje, jest po to, aby post, który się podoba udostępnić. NIE WOLNO- kopiować czyichś tekstów pomijając tę opcję i kasując autora. To jest niestety kradzież.

I może puściłabym to płazem, gdyby nie fakt, że są osoby/blogerzy/strony, które MÓJ tekst przypisują sobie jako swój. Skopiowany słowo w słowo. Z wycięciem autora- rzecz jasna, twierdząc, że jest ich. Podobno są grupy, które przy próbach podania autora nakładały na moje czujne czytelniczki bana.

Uogólniając temat praw autorskich- nie wolno nam niczego w internecie kopiować, pobierać i wykorzystywać do własnych celów. Tym bardziej nie wolno nam przypisywać sobie praw do czyjejś własności. Nie wolno. To jest kradzież.

Dlatego mam dzisiaj do Was ogromną prośbę. W Was moja siła! Będę wdzięczna za udostępnienie tego tekstu. Może i jest on krótki, może pisany w emocjach, ale kurcze… To jest cholernie przykre i niesprawiedliwe.

  • Strasznie mi przykro 🙁 Kurcze, myślałam że to się dzieje z tekstami z bloga, a tu nawet fanpage! Będę czujna! PS. tekst był świetny, opowiadał o nim dziś rano mężowi 😀

  • Agata Eliza

    Tak, widzialam Twoj wpis powielony wiele razy, na roznych grupach, czasami przez prywatne osoby. Mam nadzieje, ze wiekszosc, ktora go powielala nie miala wiedzy o lamaniu praw autorskich, jedynie wklejali go, bo byl dobrze napisany. Moze zyskalas przez to wiecej fanow, np. MNIE 🙂 No, ale jesli ktos zrobil to celowo udajac, ze wlasny — to jak zlodziejstwo! Pozdrawiam. Agata

  • Joanna Przebinda

    Ten tekst krąży w sieci sama udostępniłam z racji tego ze jest świetnie napisany ale teraz nie pamietam czy z tej strony czy od kolejnych osób udostepniajacych . Pozdrawiam