Macierzyński to nie urlop

Macierzyński to styl życia

O tym, czy bycie sobą szkodzi

Napisała do mnie ostatnio jedna z dziewczyn, która śledzi na tymże blogu, na którym właśnie jesteście, zakładkę „Blogowanie„. Napisała, by zadać mi pytanie, które stało się motorem napędowym do stworzenia tego tekstu. Mianowicie: Co robić, aby ludzie nie opuszczali mojego fanpageu? I choć pytanie to wydaje się być typowo blogowym, zaraz Wam udowodnię, że nie…

O życiu, które nie miało miejsca

W dzieciństwie molestował mnie wujek. Gdy miałam dwanaście lat, zostałam przez tego właśnie wujka zgwałcona. Moja matka nie zrobiła z tym kompletnie nic. Wszystko ukryła, sprawę zamiotła pod dywan, a ze mnie… ze mnie zrobiła puszczalską. Puszczalską dwunastolatkę. Moja rodzina jest bardzo specyficzna. Należy do tych „wierzących na pokaz”, dla której priorytetem jest to, co…

Teściowa, której wszyscy jej zazdrościli

Sama świadomie zdecydowałam się na życie pod jednym dachem z teściową. Stan ten był przejściowy. Budowaliśmy dom. Potrzebowaliśmy jedynie lokum by przeżyć planowane trzy lata budowy. I choć może brzmieć to odrobinę dziwnie, muszę przyznać, że sam fakt mieszkania z matką mojego męża wydawał mi się lepszym rozwiązaniem niż wyrzucanie pieniędzy w wynajmowane mieszkanie. Z…

W czterech ścianach

Jakiś czas temu postanowiłam zrobić jeden z testów osobowości, który znalazłam w gazecie. Tak! Od czasu do czasu kupujemy lub dostajemy gazety, które składujemy obok toalety. Taki nasz domowy rytuał. Pierwsze pytanie we wspomnianym teście brzmiało: „Kiedy ostatni raz wyszłaś poza swoją strefę komfortu?”. I w tym momencie zdałam sobie sprawę, że od czterech lat,…

Halo Tato

– Halo Tato… Słyszysz? – Słyszę. Nawet wspólną Głuchą ciszę. – Halo Tato, Radę damy? – Tak, my przecież siebie mamy. – Halo Tato, Jak mam żyć? – Ty masz sobą Zawsze być. Pamiętaj. – Halo Tato. Jestem inny. – Lecz nie jesteś temu winny. Dla mnie jesteś „mój”. Po prostu. – Halo Tato… Słuchasz?…

Typy osobowości…według Fejsbuka.

Wiele razy powtarzałam, że świetny ze mnie obserwator. Niestety organizm mój zalicza ostatnio znikomą ilość wypadów na miasto, z czego 90% z „zaliczonych” wypadów to odwiedziny w poradniach laryngologicznych. Z racji tego obserwacje moje przeprowadziłam nie gdzie indziej, jak na facebooku. Tak więc dzisiaj podsuwam Wam pod nos, wyniki moich osobistych badań nad internetowymi jednostkami…

Kur(w)a domowa.

Zabrał mi kartę do bankomatu. Kontrolował moje konto bankowe… Sprawdzał każdy paragon, konsekwentnie odliczając od mojego małżeńskiego kieszonkowego wszystkie źle wydane złotówki. Musiałam go prosić, by kupił mi szampon, czy żel pod prysznic. Odciął mnie od jakiejkolwiek gotówki. Przyszedł w końcu moment, że zabronił  mi robić zakupy. Sam zamawiał jedzenie na wynos tak, by móc…

Moja utopia

Kupiłam sobie batonik, Miałam ochotę na niego! Mimo, że jestem na diecie.. Lecz jeden batonik? Nic złego! Wiadomo! Drzwi przymknęłam za sobą. Zasiadłam wdzięcznie w pokoju, Cudownie się delektując Matczyną chwilą spokoju. Gdy woń czekolady poczułam, Otwierając pysznego Pierrota. Poczułam, że jeszcze większa Mnie naszła na niego ochota. #MójUlubiony Tak celebrując ten moment, Na chwilę…