O palcu, czarownicy i chorobie psychicznej

Przygotowałam dla Was małe zestawienie tekstów z fanpageu. Dodatkowo powstała oddzielna kategoria na blogu, o takim właśnie wdzięcznym tytule >>Teksty z fanpejdża<<. Zapraszam! Have fun!


Z poradnika rodzicielstwa,
Dla każdego laika!
Sprawdzanie stanu pampersa
Wkładając palec do środka
To jest ZŁA TECHNIKA.

#KażdyMaPrawoPopełnićBłąd


Nagroda za zajęcie pierwszego miejsca w kategorii „Najzabawniejszy tekst weekendu” gooooooooołs…. tuuuuuu… Lubyyyyyyy!!!!
Jury, w składzie jednoosobowym- Małżonka Jego Najwspanialsza Na Świecie, przyznało to wyróżnienie za tekst:

– Słuchaj, jak się Młoda ubrudzi tym spaghetti, to BĘDZIESZ PRAŁA!

#ChciałMiZagrozić
#JaNieWiemCzyOnWieJakSięWłączaPralkę


– Pobawicie się z nami?- zapytał Młody, zwracając się do mnie i do Lubego.
– No jasne!- odparłam pełna entuzjazmu.
– No dobra. To ty tato będziesz królem, Młoda będzie królewną…- rozdziela role Młody – a ty mamo… ty będziesz czarownicą.

#JakieśToWyróżnienieJest


Robie drożdżowkę. Wszystkie składniki wkładam do robota. Następnie wkładam gotowe ciasto w ciepłe miejsce do wyrośnięcia.
Po 40 minut zaglądam do garnka.
– Kurde, nic nie rośnie.
Nastawiłam piekarnik na 25 stopni i tam wkładam miskę z ciastem. Po 15 minutach zaglądam. Dalej nic!
– Może dałaś za mało drożdży? Albo były stare?
– osz kurde.
– co?
– Leć do sklepu po drożdże. W ogóle nie dałam…

#RaciceIDrożdżówkaToDlaMnieZaWiele


Stoję w kolejce do przymierzalni. Przede mną trzyosobowa rodzina. Mężczyzna trzyma tonę ubrań swej pani i czyta coś na smartfonie. Kobieta bawi się z dzieckiem- na moje oko dwuletnim.

– Jak razi prąd?- pyta mama syna, po czym palcem wskazującym wierci mu dziurę w żebrze mówiąc- Bzzzzzzzzzzzzz.

Bawią się tak chwilę. Dziecko w siódmym niebie. Mężczyzna niewzruszony. W pewnym momencie jednak, Samiec Alfa poczuł, że i on powinien włączyć się do zabawy. Kiedy kolejny raz jego partnerka poraziła dziecko prądem, on- nie podnosząc wzroku znad telefonu, rzekł:

– Ale ty Aśka świetnie bzykasz.

#OnSięNawetNieZorientował
#BzykanieNaWieczór


Siedzimy rano w kuchni. Nagle w radiu słychać:

„Dla wszystkich zakochanych dzisiaj najlepsze życzenia ”
Luby: Ty! Dzisiaj walentynki.
Ja: No.
<cisza>
Ja: A ty wiesz, że św. Walenty to też patron ludzi chorych psychicznie?
Luby: No to skarbie! Wszystkiego najlepszego!

#niedowiaryLubyżartuje  #RomantyzmLevelAdwans
#DzienDobryWWalentynki


Godzina 20:12 . Młody wykąpany, ubrany w odjazdową czarną piżamkę, pod swoją pomarańczową dżenderowską kołderką w serduszka, czeka na matkę, coby się z nim położyła i niczym Krystyna Czubówna, przeczytała najbardziej męską bajkę świata- o wróżce Sybilli. Kiedy to już rytuałów naszych stało się zadość, zgasiłam lampkę i ułożyłam się na skraju jego cholernie wąskiego łóżka, utrzymując równowagę mięśniami, które już nie tylko wbiły się w kręgosłup, ale, z tego spięcia, owinęły się wokół niego. I tak Młody leży, ja balansuję:

– Mamooooo. A pogadamy sobie jeszcze…?
– No jasne. A o czym chciałeś porozmawiać?
– Może byśmy pojechali dzisiaj w nocy do lekarza, bo dawno nie byliśmy…

#ZapomniałamOTymRytuale


Na bal przebierańców dzisiaj idziemy. Luby poczuł misję i postanowił własnoręcznie zrobić strój dla Młodego. Strój czarnoksiężnika.
– Jak chcesz, to rób. Ja szyła nic nie będę. Ja przebieram Młodą za krolewnę- ubieram jej sukienkę. Ty rób Młodemu co chcesz.
– Ok.

Godzina 22:00
– Ja uśpiłam dzieci. Skończyłeś?- wchodzę do pokoju. Stara ortalionowa kurtka Lubego pocięta na ziemi na kawałki. Luby przed komputerem. Hasło w wyszukiwarce: „jak zrobić różdżkę”.

Godzina 23:00
– Kochanie, kochanie…- budzi mnie głos męża – czy możesz mi pomóc?
Zwlekam się z łóżka, idę do pokoju. Kurtka nadal w kawałkach.
– Jak możesz to przeszyj trochę tę czapkę.
– tę, której jeszcze nie zacząłeś? – pytam zaspana.
– Tak.
Luby siada przed komputerem. Wpisuje hasło : „łatwa różdżka do zrobienia”

Godzina 24:00
Ja szyję. Luby przed komputerem. Hasło w wyszukiwarce: „jak obkleić różdżkę „.

Dzisiaj. Godzina 7.
– Kochanie.- szepta, budząc mnie,-ja jadę do pracy. Jak możesz, dokończ pelerynę.

Godzina 10:00
Szukam peleryny. nie ma.
– Kochanie. Gdzie dałeś tę pelerynę?
– jest na krześle wycięty prostokąt metr na metr. Musisz go tylko obszyć.
– Ekstra.- mówię i już odkładam słuchawkę.
-MONIKA!!!- krzyczy Luby do telefonu- to jak już skończysz tę pelerynę, to proszę cię, zrób jeszcze różdżkę…

#żonoRęcznie #ZrobiłStrój #JakZrobięRożdżkęToZamienięWŻabę


– Mamo! Mamo. Dasz mi jujkę?- woła Młody.
– Nie mówi się „jujka” Młody.- odezwał się Luby, który poczuł misję nauczenia syna poprawnej polszczyzny- Mówi się „ruŁka”. Zapamiętaj.

o.O #Polonista


Młody wczoraj przed spaniem:

– Mamo, a opowiesz mi tę bajkę o śwince peppie, co pojechała do lekarza i się okazało, że ma kropki i pan doktor ją zbadał, i miała ospę i przepisał lekarstwa i pojechała do domu i wyzdrowiała i poszła do przedszkola i koniec? Opowiesz mi?
#LekkiZarysFabuły

  • Klaudia Śliwińska

    Usmialam sie😊😊. Dziekuje😊

  • Karolina Kosowicz

    Upłakałam i usmarkałam się… ze śmiechu 😂