Aplikacja warta pamięci

Może jestem dziwna, ale lubię reklamy. Nie te telewizyjne, między którymi, ukradkiem, pojawiają się fragmenty filmu. Lubię reklamy tematycznie związane z moimi zainteresowaniami. Lubię coś u kogoś podejrzeć. Zainspirować się. Wybieram produkty, które ktoś polecił. Jednocześnie odrzucam te, które ktoś odradza. Mam kilka blogów, na które wchodzę notorycznie. Obejmują one różne dziedziny życia (jeden, na ten przykład, dotyczy nauki zaawansowanych kawałków na gitarze, inny tego, jak pozbyć się trudnych plam). Muszę przyznać, że bardzo często czerpię z innych blogów inspiracje. Podglądam wnętrza (w  końcu niedługo sama będę współuczestniczyć w urządzaniu naszego rodzinnego gniazda), dziecięce gadżety, dobre książki. Przecież o niektórych, dopiero co wschodzących, markach nawet bym nie usłyszała, gdyby nie reklama! I o ile nie uważam blogosfery za główne źródło najważniejszych informacji, o tyle wiele ciekawych osób w niej poznałam i o wielu ciekawych projektach się dzięki niej dowiedziałam.

Po co ja to piszę?

Piszę to wszystko nie bez powodu. Dzisiaj, mam nadzieję, że to mnie uda się choć część z Was odrobinę zainspirować! A czym? Aplikacją 🙂 Na smartfona! Ci, którzy czytali wpisy: tu, tu i tu, prawdopodobnie zabiją mnie śmiechem. Ale tak, udało się! Ogarnęłam „smartną” rzeczywistość.

Aplikacja warta pamięci- Audioblog

Fantastyczny projekt, za którym stoi Jola- kobieta pełna optymizmu i zacięcia. Zaraziła mnie miłością do słuchania. Od momentu, gdy pobrałam aplikację, wiedziałam, że i ja chcę w tym wszystkim uczestniczyć! Nagrania, tworzenie, czytanie- mogłam poczuć się jak radiowiec. Oprócz tego, że stałam się „juzersem” aplikacji audio-blog, mogę być również jej współtwórcą. A wiedz, że współtwórców tego dzieła jest coraz więcej! Nie będę opisywać, z jakich zakładek tematycznych składa się całe to blogosłuchowisko. Nie wymienię blogów, które tam są. Powiem Ci jedynie, dlaczego warto zainstalować ten cud-miód-malinę 🙂

  • Audioblog jest zupełnie darmowy. Większość tego typu zagranicznych aplikacji jest za friko tylko w wersji demo.
  • Jest tam coraz więcej ciekawych blogerów. Nawet jeśli za mną nie przepadasz, to znajdziesz tam mnóstwo innych ludzi kochających tworzyć i dzielących się swoją pasją- opowiadających o podróżach, o życiu na emigracji… zresztą, przekonaj się 🙂
  • Zero reklam, których nie chcesz słyszeć (nikt nie przerwie Ci słuchania o szalonych perypetiach matki wariatki hipergłośnym „KUP TEN KREM”), nawet jeśli występują tam posty sponsorowane, wchodzisz w nie tylko i wyłącznie z własnej woli.
  • Świetna alternatywa dla radia (jadąc samochodem, nocą, monotonną autostradą, możesz włączyć to, lub np. to, a na pewno nie zaśniesz za kółkiem!)
  • Możesz usłyszeć jak w rzeczywistości brzmią niektórzy z autorów! Jaką maja barwę głosu. W jaki sposób interpretują swoje wpisy.
  • Jadąc autobusem, gotując, sprzątając…po prostu włączasz. To, co chcesz!

Aplikacja dostępna jest zarówno w Sklepie Play- klik, jak i w AppStore- klik. Jest także do pobrania bezpośrednio ze strony www.audio-blog.pl.

To co, „spróbujesz”? 🙂

Jesteś blogerką/blogerem?

Przyłącz się, bo Audioblog to super zabawa, świetne doświadczenie i możliwość dotarcia do kolejnych czytelników. Przecież o to chodzi! Aby mieć dla kogo pisać! Jeśli masz ochotę znaleźć się pośród blogów w tej aplikacji, wystarczy, że skontaktujesz się z Jolą za pośrednictwem strony http://www.audio-blog.pl/.

Podziel się tym wpisem ze swoimi znajomymi! Niech każdy, kto zainteresowany jest kulturą i blogosferą, dowie się o Audioblog <3

Zapisz

Zapisz

Zapisz