My. Millenialsi. Nie jesteśmy źli.

Rzadko się oburzam. Z reguły mam w nosie to, co przeczytam kątem oka- w sieci i poza nią. Nie dlatego, że obojętny jest mi los wszystkich i wszystkiego, a dlatego, że mam świadomość konieczności filtrowania internetowej rzeczywistości. Potrzeba więc naprawdę wiele, aby faktycznie „coś” mnie dotknęło. Tym razem jednak, po przeczytaniu pewnego tekstu, poczułam, że…

Pole lizać

Każdy z nas, choć raz w życiu, chciał wykazać się błyskotliwością i elokwencją. Wiecie, taki moment nagle przychodzi, taka chwila, w której się nam wydaje, że jesteśmy chodzącym leksykonem, matką i ojcem nauki, mistrzem Podlasia w rozwiązywaniu krzyżówek i najbardziej oczytanym człowiekiem w kraju, po czym zaczynamy wypowiedź korzystając ze słowa pochodzącego ze słownika wyrazów…

O tym, czy bycie sobą szkodzi

Napisała do mnie ostatnio jedna z dziewczyn, która śledzi na tymże blogu, na którym właśnie jesteście, zakładkę „Blogowanie„. Napisała, by zadać mi pytanie, które stało się motorem napędowym do stworzenia tego tekstu. Mianowicie: Co robić, aby ludzie nie opuszczali mojego fanpageu? I choć pytanie to wydaje się być typowo blogowym, zaraz Wam udowodnię, że nie…

O życiu, które nie miało miejsca

W dzieciństwie molestował mnie wujek. Gdy miałam dwanaście lat, zostałam przez tego właśnie wujka zgwałcona. Moja matka nie zrobiła z tym kompletnie nic. Wszystko ukryła, sprawę zamiotła pod dywan, a ze mnie… ze mnie zrobiła puszczalską. Puszczalską dwunastolatkę. Moja rodzina jest bardzo specyficzna. Należy do tych „wierzących na pokaz”, dla której priorytetem jest to, co…

Teściowa, której wszyscy jej zazdrościli

Sama świadomie zdecydowałam się na życie pod jednym dachem z teściową. Stan ten był przejściowy. Budowaliśmy dom. Potrzebowaliśmy jedynie lokum by przeżyć planowane trzy lata budowy. I choć może brzmieć to odrobinę dziwnie, muszę przyznać, że sam fakt mieszkania z matką mojego męża wydawał mi się lepszym rozwiązaniem niż wyrzucanie pieniędzy w wynajmowane mieszkanie. Z…

W czterech ścianach

Jakiś czas temu postanowiłam zrobić jeden z testów osobowości, który znalazłam w gazecie. Tak! Od czasu do czasu kupujemy lub dostajemy gazety, które składujemy obok toalety. Taki nasz domowy rytuał. Pierwsze pytanie we wspomnianym teście brzmiało: „Kiedy ostatni raz wyszłaś poza swoją strefę komfortu?”. I w tym momencie zdałam sobie sprawę, że od czterech lat,…

Halo Tato

– Halo Tato… Słyszysz? – Słyszę. Nawet wspólną Głuchą ciszę. – Halo Tato, Radę damy? – Tak, my przecież siebie mamy. – Halo Tato, Jak mam żyć? – Ty masz sobą Zawsze być. Pamiętaj. – Halo Tato. Jestem inny. – Lecz nie jesteś temu winny. Dla mnie jesteś „mój”. Po prostu. – Halo Tato… Słuchasz?…

Typy osobowości…według Fejsbuka.

Wiele razy powtarzałam, że świetny ze mnie obserwator. Niestety organizm mój zalicza ostatnio znikomą ilość wypadów na miasto, z czego 90% z „zaliczonych” wypadów to odwiedziny w poradniach laryngologicznych. Z racji tego obserwacje moje przeprowadziłam nie gdzie indziej, jak na facebooku. Tak więc dzisiaj podsuwam Wam pod nos, wyniki moich osobistych badań nad internetowymi jednostkami…